[go: up one dir, main page]

piątek, 31 lipca 2020

Przeczytane :)

W tym miesiącu udało mi się przeczytać dwie książki :).

Wiem, że niektóre z Was czytają o wiele więcej ale dla mnie dwie, to sukces. Bo tak czytam jedną na miesiąc... 
A jak się już pochwaliłam, to mogę je pokazać i przypisać do zabaw książkowych :).

W zabawie u Lidki obowiązywały w tym miesiącu literki WCU.



W - Williams
C - ...
U - ...

"Świadomą drogą przez depresję, to książka, dzięki której spojrzysz na depresję z całkiem nowej perspektywy. Autorzy, czterej wybitni specjaliści, korzystając z doświadczeń medytacyjnych Wschodu oraz terapii poznawczej, by przeprowadzić czytelnika przez proces samouzdrowienia. Polega on na uświadomieniu sobie destrukcyjnych wzorców, nauce podstaw praktyki uważności oraz systematycznym stosowaniu tych rad na co dzień. Po lekturze tego poradnika każdy, kto zmaga się z depresją, będzie w stanie sam ją przezwyciężyć."

Do książki dołączoną płytę CD z instrukcjami do ćwiczeń uważności.


W - Wong
C - Chińskie...
U - ...

"We wczesnych latach siedemdziesiątych Jan Wong była jedną z dwóch studentek z Zachodu, uczących się na Uniwersytecie Pekińskim. Pewnego dnia młoda Chinka Yin Luoyi prosi Jan, aby pomogła jej wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Wong, zagorzała maoistka, denuncjuje dziewczynę i ta znika z uczelni. Trzydzieści cztery lata po tym wydarzeniu Jan wraca do Pekinu, aby odnaleźć kobietę, wobec której ma ogromne wyrzuty sumienia. Chce ją przeprosić i zadośćuczynić nieświadomie wyrządzonej krzywdzie. Ale przede wszystkim chce się dowiedzieć, czy Yin przeżyła..."

Obie książki zgłaszam też do wyzwania u Ani z Kreatywnej Jacewiczówki.


1. "Jeden dzień w grudniu" Josie Silver/429/429/3231
2. "Koronkarka" Laura Frantz/427/856/2804
3. "Esesman i Żydówka" Justyna Wydra/ 278/1134/2526
4. "Ostatnia Arystokratka" Evzen Bocek/251/1385/2275
5. "Ślad przeznaczenia" Agnieszka Monika Polak/300/1685/1975
6. "Obiecaj mi" Richard Paul Evans/289/1974/1686
7. "Świadomą drogą przez depresję. Wolność od chronicznego cierpienia". M. Williams, J. Teasdale, Z. Segal oraz J. Kabat-Zinn/309/2283/1377
8. "Chińskie szepty" Jan Wong/348/2631/1029

W tym miejscu co miesiąc pokazywałam zakładki do książek jakie zrobiłam ale nie tym razem... 
Będą w następnym wpisie do 3 sierpnia wg zasad zabawy.

A na koniec zdjęcie kwiatka i ... :).


Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).

poniedziałek, 27 lipca 2020

Zabawowo :)

Lipiec przeleciał mi jak szalony i dlatego skorzystam z okazji, że niektóre zabawy w wakacje mają dwumiesięczny termin i część prac przeniosę na sierpień :).

A jeszcze w tym pokażę kartkę jaką zrobiłam do zabawy u Ani Iwańskiej.



Udało mi się wyhaftować dwa obrazki takie mini mini :).

Wielkanocne jajko do wykorzystania na kartkę, które zgłaszam do The Primitive Moon.



Oraz bożonarodzeniową zawieszkę, która wędruje do xgalaktyki.




Oba hafty zgłaszam też do zabawy u Moniki Blezień.


Dziękuję za wszystkie komentarze, które zostawiacie u mnie i mam nadzieję, że uda mi się teraz nadrobić zaległości u Was :).

niedziela, 19 lipca 2020

W drodze i po drodze :)

W niedzielę wyborczą jak większość obywateli wybraliśmy się na wybory. Jednak żeby zagłosować musieliśmy trochę pojeździć i tak zrobiła nam się całkiem fajna wycieczka z atrakcjami :).

Część I:
Działka moich rodziców, a na niej takie cuda :).






Część II:
Odwiedziliśmy lokalne "maskotki".





Niedaleko nutrii pływał łabędź, gdy stwierdził, że one się już najadły, przegonił je...


Część III:
Tzw. tama. Dawno tutaj nie byłam, a mamy po drodze do domu.







Część IV: 
Zdjęcia z auta. W drodze do drugiego lokalu wyborczego :).




To był udany dzień, choć chciałam pojechać na inną wycieczkę, to ta "tak po drodze" też okazała się super :).
I przy okazji spełniliśmy obywatelski obowiązek :).

Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie pozostawiacie :).

wtorek, 14 lipca 2020

Uśmiech :)

Uśmiech, to taka krzywa, która wszystko prostuje... Zgadzam się z tym całkowicie.

A dzięki wspólnej zabawie Ani Iwańskiej i Oli (projektuje wzory) będę mogła sobie tą myśl powiesić na ścianie i codziennie na nią patrzeć, a nawet czytać hihi ;).


Do wzoru każdy sam dobiera sobie kolory. 

Moja interpretacja.


Haft jest jeszcze nie oprawiony ale ramkę już mam. Na zdjęciach nie wygląda ale jest biała :).



Ciekawa jestem jaki będzie kolejny tekst :).

Dziękuję za wszystkie komentarze :).

sobota, 11 lipca 2020

Wianki :)

Jakiś czas temu kupiłam sobie w A... zestaw do robienia wianków.

Pod wpływem wyzwania u Świry Rękodzieła w końcu się zmobilizowałam i zabrałam  za robotę :).


Tak wyglądał zestaw po wyjęciu z opakowania.


Po rozłożeniu na części :).


W trakcie...


Obrazek z opakowania sugerował takie wianki...


Moje są takie...





Zostało mi jeszcze sporo materiałów, które na pewno kiedyś wykorzystam :).

Wianki powiesiłam w oknach.

Dziękuję za każdy komentarz, który u mnie zostawiacie :).

środa, 8 lipca 2020

Bielsko - tylko, gdzie? :)

26 czerwca w końcu udało nam się pojechać na wycieczkę.

Wiedziałam już, że do Bielsko-Białej ale pytanie, gdzie. Bo były dwie opcje - górska i miastowa (tak je sobie nazwałam).
Wiedziałam, że Pieronek wybierze górską  ;).

Sms do Agnieszki (OdnowionaJa).
Jadą? Jadą :)

Pytanie, o której...
Jak najwcześniej żeby uniknąć kolejek, bo jednak strach przed wirusem jeszcze jest...

Wszystko wiadomo możemy jechać :).

Tylko co z tą pogodą...?
Sprawdziłam w trzech różnych miejscach i...
1. Będzie padać od rana,
2. Będzie padać od 11 plus burza, pioruny,
3. Będzie padać od 13 plus burza, pioruny...

Na drugi dzień wczesna pobudka, zakończona lekkim spóźnieniem. Ale współtowarzysze (Agnieszka z bratem zwanym Hermano) wyprawy szybko nam, to wybaczają. Nie mają wyboru hihi.

Świeci piękne słońce i jest ciepło, za ciepło...

Pierwszy punkt wycieczki - Kolej linowa Szyndzielnia.

Wita nas stara gondola :).


Jest też informacja o noszeniu maseczek na terenie kolejki i dezynfekcji rąk. Stosujemy się :).

Przy górnej stacji kolei stoi wybudowana wieża widokowa ZIAD.
Wysokość całkowita 20m.

Skorzystaliśmy z okazji, że byliśmy sami i weszliśmy na tą wieżę.
Ja z moim lękiem wysokości i lekkim strachem.
Stąd też myślę brak zdjęcia samej wieży ;).

Widok z góry...


Tutaj zauważyliśmy już, że nadchodzą chmury i spadło kilka kropli. Ale pełni wiary, nadziei i z uśmiechami na buzi ruszyliśmy na szczyt Szyndzielni (1028 m n.p.m) do schroniska.


W drodze było już słychać grzmoty i niebo było coraz bardziej zachmurzone...

Ja chciałam iść dalej oślepiona chyba wizją zdobycia kolejnego szczytu :).
Na szczęście reszta ekipy powiedziała, że czekamy co będzie dalej...

Nadchodzi...


O 11 zaczęło lać i błyskać się.

A tak zmieniał się widok w ciągu kilku sekund przed, w trakcie i po burzy...


Gdy pogoda się uspokoiła ruszyliśmy w dalszą drogę na Klimczok (1117 m n.p.m).






Szczyt zdobyty z widokiem na Schronisko PTTK Klimczok na Magurze.




Po odpoczynku i posileniu się ruszyliśmy w drogę powrotną.

I gdy tylko wspomnieliśmy, że wycieczka się nam udało, bo praktycznie sami byliśmy na szlaku i nikt nam nie przeszkadzał w robieniu zdjęć... ;) 
Ludzie zaczęli wychodzić nie wiadomo skąd. Za nami byli, przed nami byli... 

Trzy Panie pochylone przy drzewie czymś się zachwycały i robiły zdjęcia. 
Powiedziałam, że ja też chcę :).

Okazało się, że obiektem zainteresowania był... Niebieski ślimak. 
Pierwszy raz takiego widziałam :).



Zjeżdżając w dół Agnieszka zauważyła wodospad, do którego oczywiście musieliśmy podejść :).




Po tej części wycieczki mieliśmy podjechać jeszcze do kamieniołomów w Straconce (też Bielsko). Ale zrezygnowaliśmy, bo byliśmy już zmęczeni, a przed nami była jeszcze trzecia część wycieczki...

Zamek w Grodźcu.


Niestety zameczek jest własnością prywatną i mogliśmy obejść go tylko w koło ale ja i tak byłam zadowolona :).





W domu byliśmy na późny obiad :).

Z wycieczki wszyscy byliśmy zadowoleni choć zmęczeni i zgrzani :).

Pewnie i u Agnieszki pojawi się kiedyś wpis z tej wycieczki ale na pewno będziemy musieli trochę na niego poczekać. 
Prawda Aguś? Hihi ;).

W planach jest jeszcze zwiedzanie samego Bielska ale wtedy podróż odbędzie się już pociągiem... Termin jeszcze nie jest określony...

Także jeśli będziecie w pobliżu, to skorzystajcie i przejdźcie ten szlak co my. 
Nie jest długi i w miarę płaski oprócz samego podejścia na szczyt Klimczoka ale zawsze można sobie robić odpoczynki tak jak ja :).
A widoki są śliczne :).

Rozpisałam się, zdjęć dużo, to pora już kończyć wpis :).

Dziękuję za każde pozostawione u mnie słowo :).