[go: up one dir, main page]

środa, 28 września 2016

Doniczki :)

Jak wiecie w tym roku zaczęłam moją przygodę z decoupage i choć ostatnio nie pokazałam żadnej pracy, to cały czas coś tam robię i nazbierało mi się kilka zaległych postów z nimi ...

Dziś pochwalę się doniczkami. Moją dumą :).

Oj, zanim się za nie zabrałam, to miałam wiele stresu czy mi wyjdą tak jak chcę. Na szczęście udało się i muszę się pochwalić, że poszły mi nawet sprawnie :).

Tak wyglądały przed rozpoczęciem pracy.


Plan miałam taki: pomalować je na biało, papierem ściernym zrobić przetarcia, przykleić serwetkowe motywy i polakierować.

Oto efekt końcowy :).

Doniczki na kwiatki.


Doniczki na poziomki.


Oraz doniczki na pomidorki.


Niestety musiałam przez przypadek usunąć zdjęcia z roślinkami więc mam tylko takie bez zastosowania.

Jest tylko jeden mankament. 
Wiadomo doniczki na dole mają dziurki i na podstawkach zbiera się woda co z czasem spowodowało, że podstawki niezbyt ładnie się prezentują.
W przyszłym roku przemaluję je jeszcze raz farbą i pomaluję lakierem wodoodpornym :).

Teraz w doniczkach mam jeszcze poziomki i różne kwiatki ale są na etapie, że "jeszcze daję im szansę" dlatego nie robiłam nowych zdjęć.

Miłe zaskoczenie ...

Parę dni temu znalazłam w skrzynce kopertę, a w niej nowy numer "Igłą Malowane" :).

Dwa miesiące temu zostałam wybrana do recenzji poprzedniego numeru i myślałam, że jest, to jednorazowa akcja, a tu niespodzianka :).

Super, bo chętnie i tym razem wyrażę swoje zdanie na temat gazetki :).

W tym numerze okłada bardziej mi się podoba. Nie dość, że jest bardziej kolorystyczna, to od razu widać różnorodność numeru.


Standardowo pierwsze strony gazetki pokazują nam co możemy znaleźć na następnych kartkach.


Na pierwszy rzut mamy trochę wspomnień letnich wakacji czyli marynarskie motywy.


I latarnie, które chyba podobają mi się najbardziej z całego numeru. Mam tylko jedno ale ... wszystkie trzy stanowiłyby fajny komplet gdyby nie, to, że niebieskie są bardzo do siebie podobne.


W aktualnym numerze nie zabrakło też zwierzątek. Mamy coś dla dzieci.


Hipcio jest cudny :).

I dla nieco starszych.


Podoba mi się, że pokazano różne zastosowania haftu.

Jest też brązowy kociak.


Wzorki fajne i choć brąz jest moim ulubionym kolorem, to tutaj jest tych odcieni za dużo. Jest trochę nudnie ... Podobałyby mi się jaśniejsze tła.

W gazetce jeż też wzorek dla lubiących podróże albo chociaż haftowanie krajobrazów ;).


Toskania - jest jednym z moich marzeń podróżniczych ale nie w takiej wersji. Wolałabym bardziej rzeczywisty obrazek, a nie taki "rysowany".

Na następnych stronach mamy trzy schematy kwiatków. One są zawsze na czasie :).

W poprzednim numerze były słoneczniki do wykorzystania jako obraz lub poduszki, a teraz mamy obrus.


Widziałyby mi się jakieś delikatne kontury ...

Początki jesieni są trochę "mroczne" więc mamy też odpowiedni hafcik ;). A zaraz za nim różnorodne i kolorowe kwiatki wyszyte haftem wstążeczkowym.


Oczywiście nie brakuje czytelnego kursu jak wyhaftować taki obraz.


Na końcu gazetki niezmiennie część asortymentu sklepu.


Myślę, że w tym numerze zarówno osoba zaczynająca przygodę z haftem jak i już bardziej doświadczona znajdzie coś dla siebie.

Dziękuję bardzo firmie http://www.coricamo.com/ za kolejną możliwość zrecenzowania gazetki :).

Dziewczyny cieszę się ogromnie, że z chęcią odwiedziłyście ze mną Ogrodzieniec choć tylko wirtualnie ;). 
Czytając Wasze komentarze widzę, że każda z Was, która tam była osobiście jest tym miejscem oczarowana tak samo jak ja :).
W te wakacje odwiedziłam też inną miejscowość z zamkiem więc spodziewajcie się kolejnej "wycieczki" :).

środa, 21 września 2016

Ogrodzieniec :)

Marzy mi się żeby zobaczyć wszystkie zamki, pałace czy ich ruiny znajdujące się w Polsce. A, że jest ich dość sporo, to mam w planach chociaż część, tych najbardziej znanych :).

Niedawno udało mi się zrobić kolejny krok do przodu w moich marzeniach i odwiedziliśmy Zamek Ogrodzieniec.

Zamek Ogrodzieniec, a raczej jego ruiny leży na najwyższym wzniesieniu Jury Krakowsko-Częstochowskiej we wsi Podzamcze. 
Należy do turystycznego Szlaku Orlich Gniazd.
Zamek został wybudowany w XIV-XV w.
Zainteresowanych zapraszam na oficjalną stronę zamku TUTAJ.

Przy zamku znajduje się też wiele atrakcji tzw. park rozrywki, a w nim m.in. Park Doświadczeń Fizycznych, Park Miniatur czy tor saneczkowy. Więcej informacji TUTAJ.

Oczywiście są też pamiątki jak i coś do zjedzenia i wypicia :).

A tak wygląda zamek moimi oczami :).




Widoki podczas zwiedzania ruin.




 Przykłady z sali tortur ...





Na terenie zamku jak i wokół znajduje się wiele ciekawych skał.

Skała nazywana Wielbłądem, Kaczorem czy Sfinksem, a ja zobaczyłam potwora z Loch Ness i moja mama też :).


Tutaj zobaczyłam "twarz", a raczej jej prawy profil :).


 I jeszcze taka dla ciekawskich ;).


Byliśmy też w Parku Miniatur, w którym można zobaczyć Szlak Orlich Gniazd w skali 1:25 rozciągający się od Krakowa aż po Częstochowę.

Mnie najbardziej zaciekawił Smok Wawelski.


Oraz makieta Zamku Ogrodzieniec na tle dzisiejszych jego ruin.


Ze Szlaku Orlich Gniazd mogę odhaczyć już Kraków, Pieskową Skałę i Ogrodzieniec. Reszta przede mną :).

W odległości około 1,5 km od ruin Zamku Ogrodzieniec znajduje się Gród na Górze Birów.

Gród Królewski stylizowany na słowiańską twierdzę, który według badań archeologów istniał rzeczywiście na przełomie XIII i XIV wieku.

Do Grodu prowadzi kilka schodków ;).



Podczas podziwiania widoków niedaleko nas usiadł zmęczony gołąbek.


Wycieczkę uważam za bardzo udaną i jeśli tylko będziecie mieć okazję być w okolicy, to polecam :).
My może wybierzemy się też w przyszłym roku ale tym razem na XX Turniej Rycerski.

Dziewczyny dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem. Cieszę się, że podobają Wam się moje zdjęcia, które robię z wielką ochotą :).
Oczywiście będę pokazywać jak się coś pojawi w klatkowej ramce ale póki co mam inne projekty do wykonania.

czwartek, 15 września 2016

Uszczęśliwiona :)

Po pierwsze, bo kolejny raz udało mi się zdjęciami zinterpretować wiersz w zabawie u Czarnej damy ;).


SIERPIEŃ - Unglesio z Bieszczad

Niebiosa zesłały nam środek lata sierpniem kolorowym
  I zaraz powiało powietrzem ciepłym, rześkim, zdrowym
Upały zelżały nieco, otoczenie się stonowało
  I wszystko w przyrodzie od nadmiaru darów natury zadrżało
  A bogactwa tego było wiele, w ogromnej obfitości
Bowiem natura pokazała w tym miesiącu wszystkie swoje tworzenia zdolności
Pojawiły się na straganach pierwsze jabłka , kwaśne papierówki
a było tego tak wiele, że kosztowały dosłownie za złotówki
Drzewa w sadach obsypane śliwkami stały
  I one to naprawdę sierpień serdecznie powitały
Kombajny z rana w pełnym blasku słońca na pola ruszyły
  I robotę swoją na łanach żniwnych rozpoczęły, wszystko wykosiły
Ostatnie dnie sierpnia oznajmiają nam o końcu lata upalnego
  I przychodzą inne dni, chłodniejsze dające nam tez wiele dobrego
Bo to już końcówki tego wszystkiego to już mija
  I odchodzi w zapomnienie kolorowy sierpień , lato przemija.

Jak zawsze wywiązanie się z tej zabawy sprawiało mi ogromną przyjemność.
A tu już moja interpretacja :).

"Niebiosa zesłały nam ..."


"... otoczenie się stonowało ..."


"... wszystko w przyrodzie od nadmiaru darów natury zadrżało"


"Kombajny ... wszystko wykosiły"


"Ostatnie dnie sierpnia ..."


"... lato przemija"


Mamy już wrzesień i ani się obejrzymy i będzie koniec roku ... Mam taką cichą nadzieję, że Lidka ze swoją pomysłowością zaproponuje nam kolejną zabawę z robieniem zdjęć :).

A dzisiaj jestem szczególnie uszczęśliwiona ponieważ udało mi się w końcu kupić moją wymarzoną ramkę :).


Klatka, w której będę mogła umieścić hafty i zdjęcia :).
Wstępny pomysł już mam ale najpierw muszę skończyć obraz rodziców, a zostało mi już zaledwie 1600 krzyżyków :).

Dodatkowo w klatce jak widzicie są bardzo fajne obrazki, które na pewno jakoś wykorzystam :).

Jest tylko jeden minus tej klatki, bo nie jest ani drewniana ani metalowa tylko plastikowa. Na szczęście jest tak dopracowana, że dopiero po manualnym sprawdzeniu wiemy, że to plastik ;).

Dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem. Cieszę się, że kartka się Wam spodobała i sposób zastosowania sznurka, bo do niego miałam najwięcej wątpliwości ...

wtorek, 6 września 2016

Kolejna urodzinowa :)

Ostatnio zaszalałam ze zdjęciami, to tym razem będzie tylko jedno :).

Zabawa wyzwaniowa u hubki38 wciąż trwa więc powstała u mnie kolejna urodzinowa karteczka.

Tym razem wytyczne były takie ...


Moja interpretacja.


Kartkę zrobiłam dla taty Pieronka.
Najgorzej było z klatką ale udało mi się znaleźć jeden jedyny stempelek, który kiedyś dostałam.

Ciekawa jestem kolejnego wyzwania. W październiku czekają mnie potrójne urodziny.

Cieszę się ogromnie, że pomimo tak wielu zdjęć ostatni post tak przypadł Wam do gustu :).
Mam nadzieję, że każdej z Was uda się kiedyś uczestniczyć w takich przygotowaniach, bo jest to super zabawa i fajne wspomnienie na lata :).