[go: up one dir, main page]

środa, 30 marca 2016

"Nie wyrzucaj. Przyda się" ;)

"Nie wyrzucaj. Przyda się" ...
Też tak macie? Ja tak mam odkąd pamiętam ale staram się, to "zbieractwo" ograniczać do rzeczy, które mniej więcej wiem jak wykorzystam ;). Jednak jak rozpoczęłam moją przygodę z decoupage, to jeszcze więcej rzeczy jest przydatnych :).

I tak przy okazji robienia ciast z brzoskwiniami miałam możliwość spróbowania swoich sił na puszkach. Czyli na okrągłej i falowanej powierzchni ...

Pierwsza puszka prezentuje się tak.


Tutaj uczyłam się chlapań i serwetkę smarowałam klejem.

Puszkę zrobiłam dla Pieronka, który trzyma w niej swoje maszynki do golenia. Sam wybrał sobie motyw ;).

Przy drugiej puszce byłam już bardziej odważniejsza i całą obkleiłam serwetką.


Przy tej puszcze najpierw posmarowałam ją klejem, a gdy lekko podsechł przykleiłam serwetkę.
I tą metodę stosuję przy wszystkich pracach. Bez użycia żelazka :).

Tą wykorzystaliśmy na stare baterie.

Póki co mam przerwę w decoupage, bo tam, gdzie mam moją pracownię czytaj stoliczek ;), stoi teraz drzewko wielkanocne :).
Oj, a planów w głowie wiele :).

Na koniec pokażę Wam kilka ozdób wielkanocnych, które u nas zagościły :).

Palemka :).


Taki kurczaczek wisi sobie w oknie. Haftowałam go chyba z 9 lat temu :). 


A tak prezentuje się stół z cudnymi kurkami na jajeczka, które dostaliśmy od mojej D. ;).



Serwetkę niestety nie pamiętam już od kogo dostałam ...

Dziewczyny dziękuję Wam bardzo za życzenia świąteczne.
Jeśli chodzi o moje kartki, to macie rację, że chyba za mało w nich kolorów i jak tak patrzę na te tła, to rzeczywiście trochę ponure. Na drugi raz zwrócę na, to większą uwagę.
Napis też by się przydał. Jakoś nie pomyślałam o nim hihi.

wtorek, 29 marca 2016

Urodziny Art Piaskownicy


Zabawa trwa do końca marca.

HASŁO:

Oddawanie się pasji jest ważniejsze niż sama pasja.
Daj się czemuś pochłonąć bez reszty.
Włóż całe serce.
Doskonal się i ćwicz.
Nigdy się nie poddawaj.
Właśnie na tym polega spełnienie.
To jest prawdziwy sukces.

czwartek, 24 marca 2016

Papierowa robota :)

Dzisiaj trochę pomarudzę :).

Tak jak większość z Was samodzielnie przygotowałam kartki wielkanocne dla rodziny i najbliższych znajomych. I tak jak podziwiałam Wasze piękne prace z super pomysłami i wykonaniem tak moje jakoś do mnie nie przemawiają ...
Niby miałam na nie jakiś plan ale, gdzieś po drodze się ulotnił. W sumie wysłałam je ale ...
Hmm, tak patrząc na moje kartki mam wrażenie, że zamiast iść do przodu, to się cofam ...

To może pokażę obiekt mojego średniego zadowolenia.



Na tło kartek użyłam 4 różnych papierów, a jajeczka są wycięte z falistej tektury.



Także teraz dziewczyny czekam na Waszą konstruktywną opinię :).

Jak wiemy papier wykorzystujemy nie tylko do robienia kartek i tak u mnie jakiś czas temu powstały dwie kokardki, którymi ozdobiłam prezenty dla siostrzenic.



Dziewczynki najbardziej zainteresowały biedronki hihi ;).

Dla chętnych kursik, z którego skorzystałam.


Dziękuję Wam kochane za tyle przemiłych słów na temat moich zdjęć. Potraficie podbudować człowieka ;).

A, że święta tuż, tuż przyjmijcie ode mnie życzenia :).


Niech radosne Alleluja będzie dla Was
ostoją zwycięskiej miłości i niezłomnej wiary.
Niech pogoda ducha towarzyszy Wam
w trudzie każdego dnia,
a radość serca w czasie zasłużonego odpoczynku.


środa, 16 marca 2016

Psotny luty ;) ...

Dzisiaj pokażę Wam lutową interpretację wiersza w zabawie u Czarnej Damy - Miesiąc w obiektywie.


Luty - Ficowski Jerzy

 Często w nim bywają jeszcze
 mrozy trzaskające,
 za to jest w calutkim roku
 najkrótszym miesiącem.

 Lecz nie zrobi nam nic złego
 mroźny koniec zimy,
 nakarmimy głodne ptaki,
 w piecu napalimy.

 Szczerzy luty zęby sopli,
 wszystko mrozem ściska.
 Niech tam sobie! Wkrótce
 przyjdzie "kryska na Matyska".

 Gdy obuję ciepłe buty
 i gdy kożuch włożę,
 niech tam sobie mroźny luty
 sroży się na dworze.

Gdy pierwszy raz przeczytałam ten wiersz pomyślałam ... no i klapa, bo u mnie za oknem zero śniegu, sopli, mrozu ...
Jednak nie poddałam się i stwierdziłam, że zamiast interpretować wiersz będę robić zdjęcia do skojarzeń z danym wyrazem/zdaniem.

I tak powstały te zdjęcia ...

"... w calutkim roku ..." - mamy zachody słońca :).


Zdjęcie jest zrobione z wieży widokowej w pewnym parku, gdzie spacerowaliśmy w ramach walentynek :).

" ... Wkrótce przyjdzie ..." - wiosna :).


W bukiecie tulipanów znalazł się jeden wyjątkowy, gdzie nie wiadomo było czy rośnie mu płatek czy listek :).

Jednak wiemy, że pogoda lubi płatać nam figle i jednego lutowego poranka znalazłam za oknem śnieg ;).
Po śniadaniu pojechaliśmy robić kolejne zdjęcia.

I tutaj już nie bawiłam się w skojarzenia tylko w interpretację :).

" ... nakarmimy głodne ptaki ..."


Dopiero po zgraniu zdjęć na komputer zobaczyłam jaki fajny efekt dała wierzba za karmnikiem.

" ... w piecu napalimy ..."


Z początku miałam inny pomysł na zrobienie tego zdjęcia - jakiś kominek czy piec. Ten pomysł przyszedł mi nagle i spodobał się :).

" ... Szczerzy luty zęby sopli ..."


To już raczej kropelki niż sople. Robiąc, to zdjęcie stałam pod drzewem, gdzie co chwilę spadały na mnie krople, bo śnieg tak jak szybko przyszedł tak szybko poszedł ;).
Zanim skończyłam sesję już go prawie nie było ...

" ... sroży się na dworze ..."


Teraz z wielką ciekawością czekam na marcowy wierszyk, bo tu pogoda dopiero płata figle :).

Dziewczyny dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem.
Cały czas haftuję obraz dla rodziców, bo w kolejce czekają już hafy dla nas :).
Rodzice już widzieli postępy mojej pracy i nie mogą się doczekać aż zawiśnie u nich na ścianie. 
Dziękuję za trzymanie kciuków. Od razu robota szybciej idzie :).

Candy z prezentem od zajączka :)

Kasia chce nam podarować super bazy do kartek i coś jeszcze ;).



wtorek, 8 marca 2016

Projekt - rodzice, cz. 4, 5 i prawie 6 :)

Tyle się nagadałam, że nie zapisuję się na żadne zabawy do póki nie skończę obrazu dla rodziców, to w końcu przyszła pora żeby pokazać postępy pracy :).

Na początek pokażę jaki ma być efekt końcowy, bo wiele z Was pewnie nie wie o czym mówię ;).


Przejrzałam sobie bloga żeby zobaczyć kiedy ostatnio był wpis z tym obrazkiem i się zdziwiłam, bo prawie rok temu !!! Dokładnie 11 marca ... Ale ten czas zleciał ...

W ostatnim poście obraz wyglądał tak ...


Czyli byłam w trakcie wyszywania 4 strony, która oczywiście jest już skończona :).



Po tytule posta wiadomo, że i 5 stronę mam skończoną.



Teraz jestem w trakcie haftowania 6 i mam na dzień dzisiejszy tyle ...


Plus 3 kwadraty w rzędzie poza tamborkiem.

Ta strona jest najbardziej pstrokata jeśli chodzi o kolory. Myślę, że kolejne pójdą mi szybciej.
Przede mną jeszcze jakieś 18 600 krzyżyków :).

Ależ mi dziewczyny sprawiłyście radość pochwałami na temat moich pierwszych podkładek :). Dziękuję Wam bardzo.
Lada dzień zacznę nowe podkładki. Tym razem dla nas :).
Dziękuję też bardzo za wszelkie rady dotyczące decoupage i sklepów.
Oczywiście kupiłam lakier Vidaron i zwykłą białą farbę akrylową. Klej też mam nie oryginalny ;).
Mam też zapisane stronki, które mi poleciłyście :).

Wygrane candy :)

Ostatnio poszczęściło mi się w dwóch losowaniach :).

Czarna Dama zorganizowała na swoim blogu zabawę, gdzie sami sobie wybieramy co chcemy dostać i mamy szansę na wygraną przez okrągły rok :).
Także, kto jest chętny, to zapraszam :).


Mi poszczęściło się jako pierwszej i wygrałam cudną szydełkową serwetkę z zajączkami :).


Już nie mogę się doczekać Wielkanocy :).

Druga wygrana jest marzeniem każdej hafciarki :). A poszczęściło mi się w Lawendowej Krainie Robótek ;).


Słodycze zjedliśmy z Pieronkiem w ten sam dzień :). Kawki też już wypite przez Pieronka, a reszta jest moja, tylko moja :).

Dziewczyny dziękuję Wam za zorganizowanie zabaw u siebie i raz jeszcze dziękuję za super prezenty :).