Od kilku lat co roku mam plan żeby zrobić kalendarz adwentowy. I zawsze jest ta sama sytuacja, że zostaję bez ...
W tym roku na blogu DIY - zrób, to sam znalazłam takie wyzwanie ...
Pierwsza myśl ... super, druga myśl ... kiedy znajdę na, to czas ... I w sumie zakończyłam temat. Jednak po kilku minutach przyszedł mi do głowy plan jak mógłby wyglądać mój kalendarz adwentowy. I nie miałam wyboru ;).
Oczywiście z czasem było kiepsko ale wczoraj się zmobilizowałam, poszłam po 24 spać i mam w końcu swój kalendarz, który zgłaszam do powyższego wyzwania :).
Do zrobienia mojego kalendarza użyłam 6 rzeczy: rolki po ręcznikach papierowych, kolorowy papier, taśmę dwustronną, klej magic, brokat w kleju i nożyczki :).
Oto co mi wyszło...
Na karteczkach są napisane różne miłe gesty, wspólne spędzenie czasu itp. z Pieronkiem :).
Pieronek wymyślił hasła na dwie karteczki ... ach te chłopy hihi.
Z rozpędu kokardki też obkleiłam taśmą dwustronną, będzie ciekawie przy ich otwieraniu :).
W pierwotnym planie kokardki miały wisieć na sznureczkach ale coś mnie brało z dobieraniem długości, przyklejaniem i jeszcze nie wisiały jak chciałam ... A teraz nieskromnie powiem - podoba mi się :).
Żeby nie było mało zdjęć pobawiłam się trochę telefonem :).
Nie mówiąc o tym, że mój śnieg jest czerwony, to jak zgrałam zdjęcia pierwsze co zobaczyłam, to - flaga Polski :).
Także moja choinka jest też patriotyczna :).
Choinkę zawiesiłam w dużym pokoju na ścianie, gdzie mamy zieloną tapetę. Niestety przy takiej pogodzie i ścianie daleko od okna lepszego zdjęcia nie dało się zrobić ...
Cieszę się, że jednak się zmobilizowałam i mam w końcu swój kalendarz adwentowy :).
Aniu (Ania Iwańska) posta z kartkami wstawię jutro, bo dopiero zabieram się za robienie kartek na Twoje wyzwanie. Plan już jakiś mam :).
Dziewczyny dziękuję za wszystkie komentarze pod moimi wpisami. Jak każda z nas lubię je czytać i są one też dużym motorem napędowym na dalszą twórczość :).