[go: up one dir, main page]

piątek, 4 grudnia 2015

Kaletka hajduka

Witajcie. Debiutuję dzisiaj na blogu wpisem, w którym postaram się opisać próbę rekonstrukcji kaletki hajduka, przedstawionej na kołtrynie z Nowego Sącza. O samej kołtrynie możecie przeczytać tutaj.

Samo przedstawienie jest na tyle schematyczne, że dla celów rekonstrukcji, musiałem posiłkować się innymi przedstawieniami i zabytkami kaletek, dla określenia wyglądu i konstrukcji poszczególnych elementów.

Pierwszym zadaniem było określenie kształtu i konstrukcji kaletki. Ten przyjąłem od razu jako trapezoidalną kieszeń z klapką wycinaną w trzy półkoliste zęby. Tył i klapę wyciąłem z jednego kawałka skóry, z pominięciem szlufek. Taka konstrukcja odróżnia kaletki „wschodnie” (jak np. te znalezione pod Beresteczkiem) od kaletek typu „girdle bag”, gdzie szlufka stanowi połączenie tyłu i klapy. Przód kieszeni stanowi doszyty drugi trapez. Na kołtrynie widzimy pionowe paski na przodzie kieszeni. Przyjąłem, że są to ślady po zakładkach zastosowanych w celu zwiększeniu pojemności. Do tyłu kaletki doszyłem osobno szlufki na tyle długie, by gotowa torba wisiała znacznie niżej niż pas. Nie jest to patent wyjątkowy. Widać go np. na poniższych przedstawieniach:



Jeszcze dłuższe szlufki, czy może już pas, widać na przedstawieniu Kuruca (czyli podobne datowanie i lokalizacja jak kołytryna). Tą kaletkę też miałem przyjemność szyć.  Wszystkie krawędzie kaletki obszyłem lamówką w kontrastującym kolorze, zarówno dla estetyki jak i dla zwiększenia wytrzymałości gotowej torby.



Odrębną kwestię stanowiło ustalenie zdobień. Na kołytrynie widzimy trzy kółka na klapie, niemożliwe do zidentyfikowania. Miałem na ten temat kilka teorii: wzór tłoczony, rezany i podszyty (jak kaletki z Beresteczka), wzór naszyty lub aplikacja metalowa. Podobne kółka widzimy na grafice chłopa z dzieła Rozmowy ktore myal Krol Salomon mądry z Marchołtem z XVI w:



Zdecydowałem się na ekstremalną wersję aplikacji metalowych. Zainspirowany opisami zbójników z Simplicissimusa Węgierskiego, postanowiłem obwiesić kaletkę monetami. Na serwisach aukcyjnych można znaleźć oryginalne monety, które pełniły funkcję ozdób i są już przewiercone. Tym samym kaletka została udekorowana trzema srebrnymi groszami z czasów Zygmunta III Wazy (wybitych w latach 1606, 1610 i 1614). A tutaj wspomniany opis:

Wszyscy trzej hetmani nosili węgierskie filcowe kapelusiki w dwa rzędy wybijane dukatami, podczas gdy z przodu i z tyłu kapelusika zwisały ku ozdobie stare angielskie rosenoble [angielskie złote monety bite w latach 1464-70]. Na długich wąsiskach Beyhusa ponadto zwisały dwa rosenoble, a końce wąsów z owymi złotymi monetami założone były z każdej strony za ucho.

Pozostałe na klapie miejsce uzupełniłem tłoczonymi wzorami zaczerpniętymi z XVII-to wiecznych cieszynek produkowanych specjalnie dla górali, zdobionych tak aby utrafić w ich gusta. Dla ciekawostki dodam, że motyw np. gwiazdy wirowej czy sekwecji łuków i gwiazdek jest do dzisiaj powszechnie stosowany w góralskich wyrobach z metalu. Podobne zdobienia w formie łuków widać na pokazanej wyżej rycinie.
Gotowa kaletka prezentuje się tak:





Teraz czeka, aż właściciel ruszy na zbój i nabije ją dukatami.

Adam Ledwoń