[go: up one dir, main page]

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Haftki cz.2


                Zgodnie z zapowiedzią dziś opiszę jak wykonać i przyszyć haftki. Na początek materiały. Jak pisałem poprzednio haftki mogły być żółte, białe, czarne, srebrne lub złocone. Ja pokażę jak wykonać haftki żółte – z drutu mosiężnego. Do wykonania haftek na zapięcie sukmany użyłem drutu 1,5 mm. Można też użyć drutu cieńszego – np.1-1,2 mm, nie polecam natomiast grubszego. Oprócz drutu będziemy też potrzebować kombinerek (szczypiec płaskich), szczypiec okrągłych i cęgów bocznych (szczypiec bocznych tnących). Te ostatnie mogą być niepotrzebne jeżeli mamy cęgi w kombinerkach.  

                Haftki składają się z 2 elementów – konika (haczyka) i kobyłki (uszka). Na początek wykonamy uszko:



Do wykonania uszka potrzebować będziemy odcinek drutu długości 5 cm. Łapiemy go szczypcami okrągłymi na środku [1]. Trzeba go złapać u nasady szczypiec – tam gdzie są najgrubsze.  Następnie zaginamy końce drutu na szczypcach [2]. W kolejnym kroku wyginamy końce uszka – łapiemy je końcem szczypiec (tam gdzie są cieńsze) i wyginamy [3]. Trzeba to zazwyczaj wykonać w kilku ruchach, tak by dogiąć drut ładnie do końca [4]. Tak samo doginamy drugi koniec. Po tych manewrach nasze uszko się rozegnie, ale nic nie szkodzi – łapiemy cążkami za oba wygięte końce i doginamy je do siebie [5]. Uszko gotowe! [6].




                Teraz czas na haczyk. Zależnie od tego jakiej długości haczyk chcemy mieć docinamy odpowiedni kawałek drutu. Ja przygotowałem swój z drutu długości 8 cm. Na początek zaginamy końce [1]. Robimy to tak jak w przypadku uszka w kroku 4. Trzeba uważać by oba były w tej samej płaszczyźnie. Następnie zginamy drut w połowie długości [2]. Trzeba pamiętać o tym by dobrze docisnąć czubek haczyka [3]. Następnie zaginamy koniec haczyka [4]. Nie trzeba go za mocno doginać. Dzięki właściwemu przyszyciu nie będzie się rozpinał [5]. Jak widać z dwóch odcinków drutu wyszła nam haftka o wielkości ok. 4 cm. Na rękawy warto wykonać mniejsze haftki (z cieńszego drutu).

                Na koniec czas na przyszycie haftki. Wielu ludzi ma z tym problemy. Sam je miałem i długo kombinowałem jak przyszyć haftkę tak by się nie rozpinała, a spięta nią poła nie odstawała. Wreszcie sięgnąłem do źródeł. Analizując stroje ludowe i zabytki zauważymy, że tylko czubek haczyka i koniec uszka wystają z tkaniny. Haftka przebija bowiem materiał. Poniżej trochę przykładów z ludowych sukman. W poprzednim artykule pokazywaliśmy rysunki zapięć żupanów – tam haftki przyszyte są w ten sam sposób.


Jak zatem przyszyć haftkę? Spójrzcie na poniższą instrukcję.



Na początek wyznaczamy miejsce w którym będziemy przebijać tkaninę. Najlepiej zrobić to w takiej odległości by haftka wystawała tylko minimalnie za brzeg sukmany [1]. Następnie przebijamy końcem haftki tkaninę. Nie rozcinamy jej! Zamiast tego przepychamy czubek haftki. Pomaga poruszanie jej na boki i „rozpychanie” tkaniny [2]. Następnie przeciągamy haftkę dotąd aż zatrzyma się zaokrąglonymi końcami. Widok haftki po przebiciu tkaniny – od wewnątrz [3] i od strony zewnętrznej [4]. Tak samo postępujemy z uszkiem. Tu z uwagi na to, że jest większe będzie trudniej, ale też się da. Można w razie czego posiłkować się przebijakiem do tkanin. Widok na gotowe haftki – jedna zapięta, druga rozpięta [5]. Jak widać nic nie odstaje – dobrze przyszyte haftki dociągają bowiem połę. Na rękawie robimy podobnie, z tą różnicą że tam krawędzie tkaniny spotykają się na styk a nie nachodzą na siebie, warto też użyć mniejszych haftek [6].

I to na tyle – mam nadzieję, że artykuł okaże się przydatny. Jak zwykle czekamy na pytania i komentarze.


Rafał Szwelicki

piątek, 24 kwietnia 2015

Haftki cz.1



Dziś krótki wpis o haftkach. Haftki to jeden z najpopularniejszych sposobów zapięcia sukmany (i nie tylko) w etnografii. Dziś krótko o tym jak to wyglądało w XVII w. W kolejnym wpisie pokażę jak wykonać haftki i co ważniejsze jak je właściwie przyszyć, tak by się nie odpinały, a poły nimi spięte nie odstawały.

Na początek trochę tekstów. Haftki spotykamy często w inwentarzach pośmiertnych kupców i depozytach rzeczy kramnych. Poniżej kilka przykładów:

Haftek żółtych tuzinów 5 dwoisto składanych, haftek białych półczwarta tuzina składanych
Z inwentarza rzeczy chłopki (?) z depozytu. K. M. Turka, nr 19, 1663 r

Haftek żółtych 2 tuzinów, haftek białych tuzinów 9
Z inwentarza ruchomości szewca. K. M. Turka, nr 16, k. 304, 1662 r

Haftek żółtych 40 tuzinów za gr 6. Item haftek czarnych i białych, prostych 30 tuzinów 
za gr 3. Item haftek czarnych i białych tuzinów 31 za gr 15.
Z inwentarza dobytku po kupcu (Hanussie Szocie). K. M. Warty, nr 8, k. 68, 1590 r

Oprócz inwentarzy kupieckich, haftki często znajdujemy w inwentarzach pośmiertnych – tak mieszczan jak i szlachty:

Kopieniak falendyszowy lazurowy z parą haftek srebrnych nowy, Ferezja Myszyńskiego sukna wilkami podszyta u niej para haftek srebrnych złocistych ale haczyk złamany
Simonis Organarij, Gniezno, 1608 r

Delia czerwona falendyszowa bagazją modrą podszyta z parą haftek srebrnych do niej przyszytych
Tomasz Kołder, Kalisz, 1599 r

Delia czarna falendyszowa nachodzona podszyta królikami czarnemi z hafteczkami
srebrnemi
Benedykt Kienik, Kalisz, 1602 r

Jak widać mamy haftki żółte, białe, czarne, srebrne i złociste. Srebrne nie nastręczają problemów - były zapewne zrobione ze srebrnego drutu. „Srebrne złociste” to haftki zrobione ze srebra i następnie pozłocone. Trochę mniej wiadomo o pozostałych. Haftki żółte to najprawdopodobniej haftki zrobione z mosiądzu. Największy problem to haftki białe i czarne. Białym metalem, nazywano cynę. Jednak haftki z czystej cyny byłyby zbyt miękkie. Może chodzić o jakiś stop cyny, albo o haftki żelazne, z polerowanego drutu. Mogły też być wykonane z innego materiału i cynowane. Haftki czarne to prawdopodobnie haftki żelazne, czernione.

Tyle inwentarze miejskie i szlacheckie. Mamy też wzmiankę o używaniu haftek w litewskich strojach chłopskich podaną przez Lepnera:

Sukmany [die Röcke] są w rejonach Ragnety i Tylży zawsze obszerne i sięgają do kolan; z długim zapięciem przy pomocy haczyków i uszek*

          Oprócz tekstów mamy też znaleziska haftek. Proste haftki znaleziono pod Beresteczkiem. Były to zarówno haftki żelazne (nr 3 na ilustracji), jak i haftki mosiężne (nr 1 i 2). W inwentarzach haftki znajdujemy głównie przy deliach, ferezjach, czy kopieniakach, jednak mogły też służyć do zapinania rękawów przy żupanach i nogawek spodni. Haftki na rękawach zostały znalezione w kilku jedwabnych żupanach opisanych w „Odzieży grobowej” A. Drążkowskiej. O żelaznych haftkach przy spodniach dowiadujemy się z „Relacji o Polsce” Claudio Rangoniego z 1608 r, przytoczonej przez Radka Sikorę:

Spodnie są z sukna fioletowego, obcisłe w łydkach, nie całe zszyte, lecz zapinające się z tyłu na żelazne haftki, słowem – na sposób węgierski.

                


Haftki odnajdujemy też w sukmanach ludowych. Jest to bodajże najpopularniejsze ich zapięcie. Przykłady to ilustrujące pokażę w drugiej części artykułu.

Podsumowując

- Haftki to popularna w XVII w metoda zapinania delii, ferezji, kopieniaków i żupanów (tych ostatnich głównie na rękawach), oraz nogawek spodni. Można ich zatem śmiało użyć w zastępstwie guzików.

- Haftki były wykonywane z różnych materiałów – drutu żelaznego, mosiężnego i  srebrnego, mogły też być złocone.

- Mamy informacje Lepnera o używaniu haftek przez chłopów litewskich. W połączeniu z ich niską ceną w spisach inwentarzowych i analogiami etnograficznymi możemy przyjąć, że używano ich także w innych regionach kraju, jako zapięcia sukman i żupanów chłopskich.

W kolejnym wpisie pokażę jak wykonać i przyszyć haftki.

Rafal Szwelicki

* Oryginalny tekst:

Die Röcke sind im Ragnitschen und Tilsitchen etwas weit, und gehen bis and die Knie, mit weitläufig gefassten Heften und Ochsen.


Lepner pisze o Heften i Ochsen – dosłownie haczykach i wołach. Prawdopodobnie to drugie to potoczna nazwa uszka haftki. Por. ze staropolskim – konik (haczyk) i kobyłka (uszko). 

piątek, 10 kwietnia 2015

Ciupagi

Dziś krótko o siekierkach - ciupagach. Wszyscy znamy je dobrze jako atrybut typowego górala. Czy jednak używano ich w XVI-XVII w a jeżeli tak to jak wyglądały? Poniżej kilka moich spostrzeżeń na ten temat.

Jak zwykle zacznę od słowników i etnografii. Linde nie notuje słowa ciupaga, ale znajdziemy o niej informacje w Encyklopedii  Staropolskiej Glogera, pod hasłem siekierka. Gloger nie używa w nim słowa ciupaga, ale załączona ilustracja przedstawia ciupagę właśnie. Trochę więcej o ciupagach pisze Moszyński. Wskazuje, iż była to broń i narzędzie wspólne dla całych Karpat. Rzeczywiście ciupagi znajdujemy na całym łuku Karpat – wszędzie gdzie dotarło osadnictwo Wołoskie. Z Wołochami łączyć należy też inną nazwę ciupagi - czeskie valaška. Według Moszyńskiego ciupagami walczono nie tylko wręcz, ale potrafiono też niezwykle celnie ciskać. Opisuje rytuał postrzyżyn u Hucułów, w którym watah (przywódca zrzeszenia) postrzygał kandydatów (fryców) cięciem, czy nawet rzutem ciupagą. Podobnie w niektórych regionach dokonywano postrzyżyn panny młodej. Jej warkocz przywiązywano do kołka w ścianie, a pan młody musiał ściąć go jednym rzutem ciupagi.

Zachowane ludowe ciupagi mają wiele wspólnych cech. Po pierwsze długie na ok. 80-100 cm stylisko, dzięki któremu ciupaga mogła być używana, jako wygodna laska podróżna. Po drugie dość małe i lekkie żeleźce. Długość żeleźca to zazwyczaj 15-18 cm, szerokość ostrza ok. 7-9 cm. Ciupagi czasem mają na dole kolec. Pomagał on przy wspinaczce. Używanie obucha jak w przypadku czekanów do wspinaczki wydaje się dość ryzykowne. Ciupagi nie posiadały wąsów i obuch mógłby pod ciężarem człowieka zwyczajnie spaść ze styliska.

Tym niemniej ciupagi były bardzo użytecznymi przedmiotami, ale czy używano ich w XVI-XVII w? Analiza ikonografii pokazuje, że używano siekierek o cechach ciupagi. Poniżej kilka przedstawień:



Najstarszym z nich jest prawdopodobnie scena bójki w karczmie. Pochodzi ona z ryciny wydrukowanej w książce Jakuba Haura w 1693 r, ale przedstawione na niej postacie noszą ubiory charakterystyczne dla przedstawień chłopów w XVI w. Można zatem uznać, iż jej wykorzystanie jest wtórne (tym bardziej, że mamy u Haura kilka rycin które bez wątpienia pochodzą z dzieł z XVI w). Dwa kolejne przedstawienia pochodzą z Orawki i datowane są dość szeroko na II połowę XVII w- początek XVIII w. Przedstawiają one okolicznych górali, z których dwóch ma przy sobie siekierki. Ostatnie przedstawienie to grafika z XVIII w, będąca kopią wcześniejszej, datowanej na XVII w kołtryny. Jak widać wszystkie przedstawienia pokazują podobną broń – małą siekierkę na dość długim stylisku i o charakterystycznym kształcie żeleźca. Wykazują one duże podobieństwo do autentycznej ciupagi z XIX w opisanej przez Moszyńskiego.

     W przypadku przedstawień z Orawki dokonałem pewnych pomiarów. Przyjmując, że przedstawione postacie mają po 170 cm wzrostu otrzymałem następujące wymiary przedstawionych siekierek: długość styliska – ok. 80 i 70 cm, długość żeleźca – ok. 16,5 i 14,5 cm, szerokość ostrza ok. 7,5 i 5 cm. Wymiary te dość dobrze korespondują z wymiarami ludowych ciupag. Trochę większe jest żeleźce ciupagi przedstawionej w scenie bójki w karczmie, ale jest to drugi plan i artysta nie uniknął sporej ilości uproszczeń. Możliwe też, ze czasem używano siekierek o większych żeleźcach (patrz dalej wykopaliska spod Beresteczka). Tyle przedstawienia, a co ze znaleziskami? Niestety nie znam znalezisk z XVII w z obszarów Karpat, ale bardzo podobne siekierki odkryto pod Beresteczkiem. Na początek dwa egzemplarze o bardzo podobnych wymiarach do przedstawionych ciupag:


Obie mają styliska długie na ok. 80 cm, długość żeleźca ok. 14 cm i szerokość ostrza 6 cm. Wpisuje się to w opisane wyżej wzorce. Kształt żeleźca jest minimalnie różny od znanych z ikonografii. Obok tych siekierek odnaleziono też wiele innych o podobnym kształcie obucha, ale znacznie większych niż u ciupagi:



Niektóre wyglądają identycznie jak te znane z ikonografii, tyle że są większe – mają ponad 20 cm długości.

Podsumowując. Jeżeli ktoś chce odtwarzać górala z XVII w to ciupaga będzie jak najbardziej na miejscu. Oczywiście nie taka jaką można kupić w sklepiku z pamiątkami czy na straganie. Zamawiając replikę można posłużyć się wzorami spod Beresteczka, należałoby je tylko trochę pomniejszyć – tak by długość żeleźca zawierała się między 14 a 17 cm, a jego szerokość nie przekraczała 7-8 cm. Do ciupagi należy dodać długie na ok. 70 - 80 cm lub trochę dłuższe stylisko. Najlepiej dobrać długość do siebie – trzeba stanąć i opuścić swobodnie rękę przy ciele. Następnie zmierzyć długość od ziemi do nadgarstka. Przy takim pomiarze, przy moim wzroście (172 cm) stylisko o długości ok. 75-80 cm byłoby idealne. Można się zastanowić nad dodaniem okucia i kolca na końcu styliska, ale na razie nie znalazłem potwierdzenia na takie rozwiązanie w ikonografii z epoki.

Na koniec jeszcze jedna uwaga – zarówno przedstawienie bójki w karczmie, jak i polichromia z Orawki pokazują, iż w walce uderzano obuchem, a nie ostrzem. O uderzeniu obuchem pisze też w swoich pamiętnikach Pasek: „Obuchem w piersi — padł“. Rozstrzygnięcie kwestii czemu stosowano tę metodę to temat na osobny artykuł, ale takie rozwiązanie znacznie ułatwia inscenizację. Można w jej trakcie udawać walkę, kierując w stronę przeciwnika tępy obuch i nie obawiać się, że postępuje się niehistorycznie J

Rafał Szwelicki