Ten rok obfitował w śluby, a raczej miesiąc. W sierpniu były trzy śluby, w tym dwa jednego dnia ;)
Fizycznie daliśmy radę być na dwóch. Zabawa do białego rana, miłe towarzystwo, pyszne jedzenie.Nawet jak sobie przypomnę, to już mnie nogi bolą od tańców.
Zamiast kwiatów wymyśliłam bukiecik czekoladowy dla Państwa Młodych.
PS. Zapomniałam dodać, że nasz Dominik niósł poduszeczki z obrączkami na ślubie swojej chrzestnej. Dał sobie chłopak świetnie radę.
Po tych dwóch weselach stwierdził, że ".... nie wiedział, że wesela są takie smaczne" hahahh wiadomo łasuch.
czwartek, 30 września 2010
środa, 29 września 2010
Witajcie :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)