@TM_KRM
Cześć! Jako weteran na FDb wypowiem się, że wszelkie kwestie techniczne pozostają w możliwościach i gestii Grzegorza. Co z importem twoich (piszę bezpośrednio, bo taką kulturę zwykle narzuca internet) blisko 40k głosów będzie możliwe to właśnie on będzie tylko w stanie odpowiedzieć. Co do samego portalu to zmiany idą mozolnie i muszą dojrzeć, ale finalnie co jakiś czas usprawnia się różne rzeczy. Stawiamy przede wszystkim na jakość danych. Z użytkownikami jest jak jest – większość filmheadów siedzi zapewne na FW jako najbardziej rozpoznawalnej polskiej bazie filmowej. To taka trochę nasza narodowa cecha – co było pierwsze zwykle przetrwa każdą burzę i zwalcza konkurencję, np. Allegro vs ebay czy FW vs FDb ;) Potrzebujemy rzetelnych dodających, komentujących i weryfikatorów. W kupie raźniej jak to mówią. Liczę, że zostaniesz z nami na dłużej.
Fajny klimat, ale nie ukrywam, że marketing mnie nakręcił i spodziewałem się trochę więcej. Mimo wszystko całkiem dobrze się ogląda i widać chemię między Franco i Brie, którzy prywatnie są małżeństwem. Jestem raczej z tych widzów co oczekują wyjaśnienia wszystkich wątków, a tu niestety tego nie dostajemy. Scena końcowa mogła być lepsza. 7/10
W końcu coś od Netflixa co świetnie się ogląda od początku do końca. Wiadomo – gość zginąłby ze sto razy w prawdziwym życiu więc trzeba trochę przymknąć na to oko, ale i tak mamy tu do czynienia z dobrym, raczej męskim, kinem. Osobiście uważam, że tytuł jest dość sztampowy i nie zachęca do oglądania – "DFQ (Don’t F*ckin’ Quit)" zdecydowanie lepiej oddawałby ducha fabuły. Ode mnie 8/10.
Proszę czekać…