Zostawił psa w rozgrzanym aucie i poszedł na zakupy? "Zrobiono ze mnie bandytę"
Pan Artur mimowolnie stał się bohaterem nagrania, które obiegło sieć. Mężczyźnie zarzucono, że zostawił psa w rozgrzanym samochodzie, nie przejmując się jego losem. - Zrobiono ze mnie bandytę drogowego. Kogoś nieodpowiedzialnego, który chce skrzywdzić psa - mówi teraz mężczyzna w rozmowie z o2.pl.