Witam Was wszystkich w ostatnich godzinach 2023 roku! Jaki był ten rok? Dla każdego te 365 dni minęło inaczej. Tym którzy ten czas spędzili bez większych zmartwień i kłopotów, życzę równie udanego roku. Natomiast wszystkim, którym troska przysłoniła słońce życzę wytchnienia od zmartwień!
Teraz czas na dziewiarskie podsumowanie minionego roku.
Jedna chusta i trzy kocyki to nie jest specjalnie wielki osiągnięcie.
Do tego dwa kompleciki dla dużej i małej.
Trochę się działo w lalkowych szafach.
Powstały ubranka dla tych od 43 -11 cm.
Na specjalną prośbę powstały lalkowe łóżeczka.
Czytelniczo to rok był bardzo udany. Przeczytałam 109 pozycji i jest to mój rekord. Czy się powinnam cieszyć, że miałam tyle czasu na spotkanie z książką?
Znani i mniej znani...
A to jedna z przyczyn czytelniczego rekordu!
Kończę ten rok z gipsem. Chcąc powiedzieć prawdę, to marzyłam o zrobieniu orła na śniegu. Miały być góry, bielutki śnieg i ja na nim leżąca - machająca rękami i nogami. Tyle wizualizacja. Skończyło się klasycznym wywinięciem orła w mieście. Skrzydełko połamane!