Prezydent uciekł, Sri Lanka zbankrutowała. Polka mówi, co się dzieje
Sri Lanka zmaga się z potężnym kryzysem. W sobotę w kraju wybuchł jeden z największych antyrządowych protestów w historii. Tysiące obywateli mających dość pogłębiającego się kryzysu gospodarczego wyszło na ulice, szturmowało budynki rządowe i prezydencką willę. W rozmowie z o2.pl Polka mieszkająca na Sri Lance opowiedziała o tym, jak wyglądały protesty i jak w tej chwili wygląda życie w kraju, który ogłosił bankructwo.