Tak, tak, to już rok.... Minął Rok odkąd nie karmię już piersią. Rok odkąd zdrowotnie wyszliśmy na prostą i Maksiu, i ja. Rok, od czasu, kiedy napisałam tutaj pierwsze zdanie. Założyłam tego bloga, aby podzielić się z Wami tym, co się nam przytrafiło. Znacie już HISTORIĘ MAKSIA (klik). Wiecie już przez co ja przeszłam (klik). Dowiedzieliście się, jak potraktował mnie pracodawca (klik). Rok - niby nie długo, a jednak dużo się wydarzyło. Maksiu rozwija się pięknie (klik), pomimo problemów z...