podoba mi się ta fotka - spódniczka wydaje się być cieniowana, choć na kolejnych fotkach widać, że powstała z 3 odrębnych włóczek... i teraz mi tak łagodnie... ;D
skoro Ula ma dwie roztańczone spódnice - może nosić do nich dopasowane kolorystycznie buciki - ciut przypominają mi butki, jakie widziałam kiedyś na starych fotkach z żeńskiej szkoły - panienki szły równiutko parami a spod ich skromnie uszytych sukienek wystawały podobne botki (choć ja inspirowałam się po części glanami, po części trampkami, ale cóż...)
torebkę tudzież plecak udaje sakiewka przywieziona z wycieczki
(pełno w niej "srebrnych" monet za które - gdyby były prawdziwe -
kupiono by drzewiej kilka wołów dla wielu domostw)