W dzisiejszym poście pokażę lalkę, która 100%-owo nie pasuje do mojego zbioru. Jest to lalka księżniczka, produkt firmy Hasbro. Jako lalkara nie-księżniczkowa powinnam ja ominąć szerokim łukiem, ale skusiła mnie i jest.
Witajcie, moja Roszpunka trafiła do mnie w oryginalnej sukience i przez kilka miesięcy w tej stylizacji zdobiła moją półkę. Teraz przyszła pora na zmianę. Lalka dostała sukienkę, która przyjechała do mnie z Tonnerką Shauną. I popatrzcie tylko, oto Rapunzel w wersji codziennej. :-)
Ależ miałam dziś fart/niefart! Wyruszyłam rano do mojego okolicznego SH w celu dotarcia przed otwarciem sklepu- mamy dziś dzień dostawy. Jakie było moje zdziwienie kiedy zorientowałam się, że zegarek na kuchence wskazywał niedokładny czas! Brrr... Jakby tego było mało, sklep otworzyli przed czasem-chyba pierwszy raz w historii! :-) Nie spodziewałam się żadnych łupów, ale .... Nigdy nic nie wiadomo! Wśród misiów, czekała na mnie ona.