[go: up one dir, main page]

wtorek, 20 stycznia 2026

polityka

przez 8 lat rządów faszystowskich pisiurów całkowicie odciąłem się od polityki i wszystkiego co się wtedy działo w PL i było to świetne posunięcie dla mojego zdrowia psychicznego, niestety po wygranych wyborach przez demokratyczną opozycję trochę rozszczelniłem barierę ochronną a ostatnio wpadłem na idiotyczny pomysł posłuchania na YT* co wyprawia ten pojebany prezydent Stanów i naprawdę się przestraszyłem, bo to najprawdziwszy wariat i przyszłość świata maluje się w krwawych barwach wojny, przerażające! a tymczasem Unia Europejska przez rok czasu rządów Trumpa właściwie nic nie zrobiła konstruktywnego i zajmuję się nakrętkami od butelek albo niszczeniem europejskiego rolnictwa i my wszyscy na Starym Kontynencie jesteśmy niczym dzieci we mgle, nie wspominając już o zdradzieckich węgierskich czy polskich  politykach.**

* Historia Realna - polecam rzetelny kanał na YT

** nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych ale patrząc na działania polskiej prawicy to trudno nie podejrzewać ich o rosyjską agenturalność.

ps: a skoro jestem w temacie to pochwalę się, że są wielkie szanse abym przeczytał świąteczne wydania poniższych tygodników do wiosny ;-)

poniedziałek, 19 stycznia 2026

sobota, 17 stycznia 2026

na wsi

gdy w Warszawie w tygodniu zaczął wieczorem padać deszcz przy temperaturze -6 stopni to przestraszyłem się i przełożyłem piątkową podróż samochodem na działkę na dzisiaj, mało opłacalne - jechać tu tylko na dobę ale pilnujemy psa i oddajemy Dzieci na feryjny tydzień, smuteczek będzie jutro, bo godziny na wsi wyciskamy jak cytrynę robiąc ognisko z Małżonką i delektując się chwilą.



piątek, 16 stycznia 2026

ostatni raz

młodszy Syn wynegocjował samodzielne powroty do domu ze szkoły więc napisałem stosowne oświadczanie i wygląda na to, że dziś ostatni raz odbierałem go ze szkoły... będzie mi oczywiście lepiej, zyskam trochę czasu, nie będę musiał się spieszyć i co chwile w pracy zerkać na zegarek ale tak naprawdę to chce mi się płakać, bo kończy się pewna epoka w moim rodzicielstwie i melancholia zalewa duszę, że to życie tak szybko przemija...! a poza tym uwielbiałem odbierać Synów ze szkoły czy przedszkola, był to zawsze najlepszy moment zwykłego dnia roboczego.

czwartek, 15 stycznia 2026

uczeń wyróżniony

podczas wystawiania ocen semestralnych Starszak z niejakim zawstydzeniem obwieścił mi, że po 6.5 roku bycia uczniem wyróżniającym się w tym semestrze nie wypracował odpowiedniej średniej więc na dzisiejszym zebraniu w szkole przeżyłem wspaniałe zaskoczenie gdy Mikołaj został wyczytany przez wychowawczynię jako uczeń wyróżniony i jestem dumny jak paw, że mam takiego mądrego, ambitnego i wspaniałego Syna!

środa, 14 stycznia 2026

wolne popołudnie

w poniedziałek wróciliśmy z kościoła o 21, wczoraj byłem u kardiologa, jutro mamy zebrania w szkole a w piątek wyjazd więc tylko dzisiaj mogę poleżeć pod kocykiem i podelektować się byciem w domu gdy za oknami szaleje zła zima.

poniedziałek, 12 stycznia 2026

ciężki poniedziałek

po pracy pojechaliśmy z Małym do Centrum Słuchu w Kajetanach na kontrolę migdałka, który został usunięty w zeszłym roku i jest ok ale przez podróż i kolejki było długo i męcząco (trafiliśmy na ciekawego lekarza, przyjemny i gadatliwy ale bez krępacji rzucał bluzgami ubarwiając swoje opowieści) ale to nie koniec zmagań z poniedziałkiem, bo na 19.00 idę z Niko do kościoła na mszę i spotkanie przedkomunijne, ufu ufu!

niedziela, 11 stycznia 2026

sobota, 10 stycznia 2026

fajna sobota

sanki w parku Morskie Oko (zjeżdżałem - czadowo!) a potem przypadkowe spotkanie ze znajomymi w osiedlowej pizzerii i przyjemny wspólny czas.




piątek, 9 stycznia 2026

krótka gra

zwykle deweloperzy sztucznie wydłużają gry tak, że z utęsknieniem czekam na koniec rozgrywki (nie dotyczy Heroes III i XCOM) albo w ogóle nie kończę gry... tym razem napisy końcowe przyjąłem z dużym rozczarowaniem, bo produkcja "Rogue Waters" mnie zachwyciła, niby nic nowego, wszystkie mechaniki gdzieś już były ale zostały tak fenomenalnie połączone, że wspaniale mi się walczyło na pirackim statku, żal, że tak krótko.

środa, 7 stycznia 2026

recykling

wychowałem się w czasach gdy wszystkie napoje były sprzedawane w szklanych butelkach wymiennych i jestem fanem wszelkiego recyklingu ale nowy pomysł wymiany butelek typu pet jest wprowadzony bez żadnego planu, pomysłu i infrastruktury, mieszkam w Stolicy a na kilkanaście sklepów w jakich byłem urządzenie do wymiany butelek było tylko w jednym (nieczynne offcourse) ale wyglądało tak, że dwóch, góra trzech klientów je zapcha więc naprawdę nie wiem jak politycy sobie to wszystko wyobrażają, na razie nic nie działa a butelki z Frisco przyszły już dodatkowo płatne i co mamy zrobić i gdzie je trzymać jak nie mamy willi z garażem tylko mieszkanie w peerelowskim bloku?!

wtorek, 6 stycznia 2026

towarzysko

z lekką niechęcią szedłem dziś na osiedlową górkę aby Synowie pozjeżdżali na nowych sankach spodziewając się nudy ale spotkaliśmy znajomych z klasy Małego a do tego mieliśmy z Małżonką grzańca więc stanie na mrozie było całkiem sympatyczne.

ps: trochę dziwią mnie rozmowy o liceum dla dzieci, które mają po 9 lat a poza tym zrobiło mi się miło, bo niektóre rodziny poprzychodziły niekompletne, bo temu czy tamtemu się nie chciało a u mnie Synowie tylko pytają - tata gdzie dzisiaj idziemy? - a potem są negocjacje z ich strony aby było jak najkrócej, może brzmi to despotycznie ale chcę abyśmy razem spędzali chwile poza domem i dopóki nie będzie buntu to tak będzie.

poniedziałek, 5 stycznia 2026

Decathlon

przez kilka lat omijałem ten sklep (tak jak inne, które nie wycofały się z Rosji po wybuchu wojny) ale bez Dacathlonu nie da się żyć - buty od nich nosiłem 10 lat, buty z CCC po jednym sezonie się rozkleiły - i właśnie po buty i sanki pojechałem dziś z Chłopcami i była to przyjemna wycieczka, wprawdzie trzeba wyjechać z Warszawy do innego miasteczka aby odwiedzić porządny Decathlon ale lubię tę sieć handlową, bo ma świetny stosunek jakości do ceny a jedyny problem to szarobure kolory jakby wszyscy klienci sklepu byli prepersami ukrywającymi się w lesie.

ps: sanki są plastikowe ale fajne i zaliczyły na górce pierwszą glebę z Niko więc wyprawę uznaję za udaną ;-)

niedziela, 4 stycznia 2026

drzewko czytelnika

jak czasem w niedziele nie chce nam się nic robić* to idę z Synami do osiedlowego punktu wymiany czytelniczej i puszczamy w świat periodyki, które mój Tata kupuje w dużych ilościach i większości nawet nie próbuję czytać, bo to specjalistyczne czasopisma o wojskowości, marynarce i historii ale poprzez takie wyjście w leniwą niedzielę załatwiam z Synami spacer jak i pożyteczny czyn społeczny ;-)

* kiedyś wolne dni uwielbiałem spędzać aktywnie na świeżym powietrzu, teraz najchętniej leżakowałbym pod kocykiem w domu ale na szczęście Dzieci trzymają mnie w pionie, bo świadomość, że trzeba coś z nimi porobić skutecznie walczy z moim zblazowaniem.

sobota, 3 stycznia 2026

na sankach

Synowie przez trzy dni uprawiają zimowe szaleństwa na warszawskich górkach, dwa razy byli na osiedlu (zbudowałem oryginalnego bałwana) a dziś pojechaliśmy do parku Morskie Oko, Chłopcy bali się zjeżdżać z głównej górki na sankach i szorowali po śniegu na tyłkach, ja też się bałem ale zjechałem raz aby pokazać kto jest samcem alfa w tej rodzinie a ponieważ był to zjazd hardcorowy sanki są do wyrzucenia! ale najfajniejszy skutek dzisiejszej wycieczki jest taki, że Chłopcy zawinęli się do łóżek już o 22 :-)