Święta z Zosią z ulicy Kociej

Ach… Czuć, że idą święta, prawda? Te zapachy, ozdoby, atmosfera! Na Boże Narodzenie warto zaopatrzyć się w kocyk, ulubioną herbatę, kakao lub kawę i świąteczną powieść!

To już druga recenzja książki, której akcja dzieje się w święta. Zosia z ulicy Kociej Na zimę to czwarta część, na ten moment, 13 tomowej serii Zosia z ulicy Kociej, napisanej przez Agnieszkę Tyszkę. Jest to moja ulubiona powieść na Boże Narodzenie, którą czytam co roku.

Zosia Wierzbowska uwielbia przesiadywać na jabłoni, gdzie nawet w zimie jest miło i przytulnie. Patrzeć na oszroniony ogród z zupełnie innej perspektywy, zmieniający się w bajkową krainę jest bardzo przyjemnie, póki… Póki nie przybiegnie młodsze rodzeństwo. Mania, młodsza siostra Zosi, nie może się doczekać świąt. Na Kociej, w domu Wierzbowskich ma odbyć się uroczysta kolacja wigilijna dla całej rodziny, więc wszyscy mają ręce pełne roboty. Mama dziewczynek, Alina, przywiązuje dużą uwagę do najdrobniejszej niedoskonałości, co jest dla niej bardzo stresujące, a innych członków rodziny doprowadza do szaleństwa i nawet tata Zosi i Mani – Lucjusz Wierzbowski nic nie może na to poradzić.

Gdy na horyzoncie pojawia się zakręcona ciotka artystka, Malina, z dziećmi i szalonym psem, babcia Zula ze swoimi pierogami, dziadek z beczką, osobliwa koleżanka Maliny, oraz tata z zapasem barszczu w kartonach, Zosia wie, że to nie będą zwykłe święta!

Jest to bardzo wesoła i ciepła powieść, o dość zwariowanej rodzince, u której każdy dzień jest niesamowitą przygodą i codziennie wiele się dzieję. Zosia to mądra nastolatka, która zawsze stara się rozwiązać problem i często się jej to udaje. Czy tak będzie i tym razem?

Książka ta jest idealna na świąteczny i przedświąteczny czas, do poczytania samemu, z młodszym rodzeństwem czy z całą rodziną.

Na koniec chciałabym wszystkim Wam, życzyć tego co najlepsze i najpiękniejsze!

Wesołych Świąt!!!! 🙂 🙂 🙂

„Wyspa na końcu świata” – książka na wakacje

Dzisiejsza recenzja dotyczy trochę poważniejszej książki – „Wyspy na końcu świata” napisanej przez Kiran Millwood Hargrave, autorki mojej ulubionej „Dziewczynki z atramentu i gwiazd”. Książka porusza ważny i trudny temat jakim jest trąd oraz utrata ukochanych osób. 


Dwunastoletnia Ami mieszka, razem z mamą, na przepięknej wyspie Culion. Lecz wyspa ta wcale nie jest taka piękna. Jest miejscem budzącym obrzydzenie, strach i pogardę. Tak jak ludzie, którzy ją zamieszkują. Ludzie chorzy na trąd. 


Trąd dotknął również mamę Ami, więc są zmuszone do mieszkania na wyspie. Jednak dla nich, liczy się tylko ich miłość i wspólne chwile. Lecz pewnego dnia, na Culion przybywają urzędnicy, którzy zabierają zdrowe dzieci rodzicom i wywożą daleko, na wyspę Coron do sierocińca. Ami również tam trafia. Jest zupełnie sama, przepełniona żalem i goryczą oraz tęsknotą za mamą, od której listy zatrzymuje okrutny pan Zamora. Z czasem, dziewczyna znajduje przyjaciół i razem postanawiają naprawić starą łódkę i uciec z sierocińca.

 
Jak potoczą się ich losy? Czy Ami odzyska to co straciła?


To wyjątkowa książka. O miłości, o przyjaźni, o tolerancji. O tym co ważne i cenne. O nadziei i determinacji. A także o motylach. Bardzo mi się ona podobała i pewnie jeszcze nie raz do niej wrócę. 

Wielkanoc i wiosenne przygody z „Zosią z ulicy Kociej” !

Wielkimi krokami zbliżaj się kolejne wielkie święta – tym razem są to święta Wielkiejnocy. Na ten czas warto zaopatrzyć się w duchowe lektury, ale także w ciekawe powieści. Ja na ten wiosenny i wielkanocny czas wybieram książkę Agnieszki Tyszki „Zosia z ulicy kociej Na wiosnę” Jest to taka moja mała wielkanocna tradycja. Zapraszam na recenzję!

Zosia Wierzbowska bardzo lubi siedzieć z zeszytem na jabłoni w ogrodzie. W zeszycie zapisuje wszystkie swoje myśli i zdarzenia z minionych dni. Nadchodzi Wielkanoc. Podczas przygotowań i harmidru wokół samych świąt, w domu Wierzbowskich dzieją się bardzo ciekawe rzeczy! Na przykład, młodsza siostra Zosi, Mania, obchodzi swoje 4 urodziny i na wspólne świętowanie zaprasza cała grupę przedszkolną. Oprócz tego będzie pieczenie mazurków, owsiki (czy może raczej owies?), aleleje, poszukiwanie słodyczy, Marzena na bajorce i wiele innych! Na dodatek wiosna obraziła się na wszystko i na wszystkich i za nic nie chce przyjść. Leje straszny deszcz, który może wywołać ogromną powódź… Aj, jedno jest pewne, na Kociej 5 wszystko jest możliwe!!!

Czy Wielkanoc będzie taka jak powinna być, z żonkilami, tulipanami, baziami i pięknym, ciepłym słońcem? Czy może coś pójdzie nie tak i do pogody za oknem będą bardziej pasowały kolędy niż pieśni wielkanocne? Przekonajcie się sami!

Bardzo lubię tą serię, a zwłaszcza te dwie części czyli wielkanocną i świąteczną. Wielkanocna umili Wam wiosenne wieczory z rodziną a także te indywidualne. 😉

Koniecznie po nią sięgnijcie!

„Idziemy za Tobą – przez Wielki Post do Zmartwychwstania”

Dobrą lektura na Wielki Post jest książka Doroty Łoskot – Cichockiej i Marka Kity. Jest to, przewodnik, który składa się z rozważań na każdy dzień Wielkiego Post. Do książki jest także dołączony plakat, na którym można przyklejać symbole wycięte z zeszytu z obrazkami oraz rysować ślady stóp na drodze Wielkiego Postu. Celem książki jest przygotowanie nas do Wielkanocy a potem oktawy, kończącej się Niedzielą Miłosierdzia Bożego.

Piękne ilustracje oraz mądre i napisane łatwym językiem teksty sprawiają, że przewodnik jest pomocny dla wszystkich, którzy chcą owocnie przeżyć ten ważny czas, bez względu na wiek.

„Hotel Winterhouse” – świąteczna historia z dreszczykiem

Boże Narodzenie już tak blisko! Z tej okazji mam dla Was, recenzję świątecznej książki, pod tytułem Hotel Winterhouse autorstwa Bena Gutersona.

Jedenastoletnia Elizabeth Somers, po śmierci rodziców, mieszka z surowym i niezbyt miłym wujostwem. Uwielbia zagadki, łamigłówki i książki. Pewnego dnia, gdy wraca do domu, na drzwiach znajduje liścik od ciotki i wuja, którzy informują ją, że wyjechali na ferie i każą Elizabeth jechać do hotelu Winterhouse. Gdy tam dociera, od razu zauważa, że to nie jest zwykły hotelik dla narciarzy. Jest to piękne i magiczne miejsce, w którym święta można spędzić wręcz idealnie. Na miejscu zaprzyjaźnia się z niezwykłym właścicielem, zaś jej uwagę przykuwa pewna nadzwyczajna książka, z którą wiąże się dużo tajemnic dotyczących Winterhouse i jej samej. Na dodatek w hotelu kręci się bardzo podejrzana para, która raczej nie ma dobrych zamiarów. Razem z nowym przyjacielem Freddiem, Elizabeth musi rozwikłać tajemnicę hotelu i zmierzyć się ze wszystkimi przeciwnościami. Zło może czyhać w każdym hotelowym pokoju!

Tajemnice, mroczna i nieznana przeszłość, rodzinna klątwa, przyjaźń, dreszczyk emocji, świąteczne zapachy, dziwni osobnicy, niebezpieczeństwo czające się na każdym kroku… Właśnie o tym jest ta książka!

Myślę, że ta historia umili wam te chłodne grudniowe wieczory. Nie będziecie się mogli od niej oderwać!

Dalsze przygody Elizabeth i jej przyjaciół (i wrogów), możecie przeczytać w części 2: Sekrety hotelu Winterhouse i części 3: Zagadka hotelu Winterhouse.

„Przygoda w Greenglass House” – o chłopcu co chciał wiedzieć kim jest

Witajcie! Jako że zbliża się Dzień Chłopaka, przyszedł czas na recenzję książki autorstwa Kate Milford, w której jednym z głównych bohaterów jest chłopak. I to nie byle jaki!

Chłopak, który mierzy się z tajemnicami ze swojej przeszłości. Z nieokreśloną tęsknotą za ludźmi, których nigdy nie dane mu było poznać. Z tęsknotą, której nie umie wytłumaczyć. Przed państwem Milo Pine!

Zajazd dla przemytników pod nazwą -Greenglass House. Zima i zbliżające się wielkimi krokami Boże Narodzenie. Nic się nie dzieję. Dwunastoletni Milo, syn właścicieli zajazdu, popijając kakao rozmyśla o spokojnych feriach, które właśnie się zaczęły. Ale tego samego wieczoru, słychać dźwięk hotelowego dzwonka. Chwilę później znów dzwoni. I znowu. Wkrótce w hotelu kręcą się dziwni osobnicy, których z pozoru nic ze sobą nie łączy, lecz historia każdego z nich w tajemniczy sposób jest związana z zajazdem. Wszyscy przyjechali tutaj, zarówno z tego samego, jak i z zupełnie innego powodu. Kiedy zaczynają ginąć różne przedmioty gości, a napięcie rośnie w rekordowym tempie, Milo i Meddy, córka kucharki, musze odnaleźć i rozszyfrować wskazówki, by rozwikłać mroczne tajemnice zajazdu i odkryć prawdę o Greenglass House i o nich samych.

Milo jest adoptowany. Dużo myśli o swojej biologicznej rodzinie, rozmyśla jakby się z nimi żyło. Jednocześnie uważa to za nie fair w stosunku do państwa Pine’ów, których kocha nad życie. Widzi w sobie… wyrzutka.

Miłość mimo różnic, przyjaźń, która może trwać wiecznie, tolerancja i tajemnice z przeszłości. To właśnie o tym jest ta historia.

A i przy okazji, wszystkim chłopcom, czytelnikom mojego bloga i nie tylko, z okazji Dnia Chłopaka życzę wszystkiego, co najlepsze! 🙂

Nigdy nie przekreślaj możliwego

Witajcie! Dzisiaj przychodzę do Was z przecudowną powieścią Katherine Rundell, pod tytułem Dachołazy. Wydało ją Wydawnictwo Poradnia K.

DSC_4631

Sophie jest sierotą. Po katastrofie statku, w której zginęła jej matka, dziewczynka została znaleziona przez naukowca Charlesa Maxima, w pływającym po kanale La Manche futerale na wiolonczelę. Poznajemy ją, gdy ma prawdopodobnie rok. Charles ma trochę dziwne metody wychowawcze, lecz bardzo kocha Sophie i troszczy się o nią jak najlepiej umie. Lecz opieka społeczna nie podziela jego metod i nie obchodzi ich to, że Sophie jest szczęśliwa. Nie podoba im się, że dziewczyna nosi spodnie, wspina się po drzewach i nie jest  „dziewczęca”. I pewnego dnia, gdy dziewczyna ma już 12 lat, postanawiają odebrać Sophie Charlesowi!

DSC_4634

Sophie nie zna swojej matki, ale gorąco wierzy, że mama żyje. Wraz z Charlesem wyrusza do Paryża, by ją odnaleźć (prowadzi ich tam adres na futerale od wiolonczeli) i uciec przed opieką społeczną. Lecz w Paryżu życie Sophie wywróci się do góry nogami. Pozna bowiem grupę ludzi (dzieci), którzy zawsze gotowi na wszystko, choć bezdomni (choć to nie do końca prawda), mają siłę i moc, której inni mogą im tylko zazdrościć!

DSC_4646

Czy to oni pomogą Sophie odnaleźć matkę? Czy staną po jej stronie, kiedy będzie trzeba? O tym przekonajcie się sami!

DSC_4637

Dachołazy to przepiękna książka o przyjaźni, miłości rodzinnej, nadziei i miłości do muzyki. O tym, że choć jest czasem trudno, trzeba iść dalej, że trzeba stoczyć walkę z samym sobą i czasem z tymi, którzy nam zagrażąją, że trzeba zawsze wierzyć w siebie i to, co się robi (dobrego). I żeby „nigdy nie przekreślać możliwego”!

DSC_4641

W książce było wiele pięknych cytatów i tekstów, więc gdyby nie to, że książka jest z biblioteki, to bym miała zaznaczoną prawie cała książkę. 😉

DSC_4642

I jeszcze jedno. Jeśli nie możesz wyjść na ulice ( z wiadomych powodów), wiedz proszę, że dachów nikt nie zamknął;)

A przede wszystkim nikt nie zamknął dachu twojej wyobraźni!

Trzymaj się i uważaj żebyś nie spadł/a!

 

,,Pax”. Moc przyjaźni

Tyle pomysłów, tyle planów a czasu tak mało. Już od nie wiem kiedy zbieram się, żeby napisać tego posta. A więc do rzeczy!

DSC_6519

Pax napisany został przez Sarę Pennypacker, a wydany przez Wydawnictwo IUVI. Nie ukrywam, spodziewałam się po powieści więcej, ale nie zawsze lektury spełniają wszystkie nasze oczekiwania, prawda?

Samochód zwalniający w lesie…

DSC_6514

Zapłakany chłopiec trzymający swojego lisa, tak, jakby miał go już nigdy nie wypuścić.      Tutaj zaczyna się ta historia.

Tata 12-letniego Petera wyrusza na wojnę. Chłopak ma zostać u dziadka, co wiąże się z tym, że (według Petera, wcale tak nie musi być!) swojego liska Paxa musi wypuścić na wolność. Gdy staje się to, co się miało stać, chłopiec postanawia uciec. Chce odnaleźć lisa, choćby nie wie co. I Peter i Pax będą musieli przebyć ciężką i długą drogę. Spotkają na niej i ludzi i zwierzęta, które (w przypadku Paxa nie od początku) okażą im dobre serce, nie pozwalając, by stała im się krzywda ( w przypadku Petera).  Robi się ogromnie niebezpiecznie. Zarażeni wojną nadciągają z obu stron. Czy wszystkim uda się przeżyć? Petera przez cały czas dręczą niespokojne myśli. Co jeśli Pax zginął? Albo nie będzie chciał do niego wrócić?

DSC_6511

Wobec tej książki mam dosyć mieszane uczucia, ponieważ nie zaskoczyła mnie tak, jak się spodziewałam. Polecam jednak ogromnie, gdyż pokazuje jak silna może być przyjaźń.

Pozdrawiam! 🙂

Przeczytane w 2020

 

  1. W pustyni i w puszczy Henryk Sienkiewicz Wydawnictwo KAW
  • Tajemnice domu handlowego Sinclairs Pawie Piórko Katherine Woodfine Wydawnictwo Dwukropek
  • Nancy Drew Tajemnica starego zegara Carolyn Keene Wydawnictwo Dolnośląskie
  • Dziennik Cwaniaczka Szczyt wszystkiego Jeff Kinney Wydawnictwo Nasza Księgrnia
  • Nancy Drew Zagadka ukrytych schodów Carolyn Keene Wydawnictwo Dolnośląskie
  • Ania z Zielonego Wzgórza Lucy Maud Montgomery Wydawnictwo Nasza Księgarnia
  • Wojownicy Zaginionej Fali Catherine Doyle Wydawnictwo Dwukropek
  • Serafina i czarny płaszcz Robert Beatty Wydawnictwo Mamania
  • Taylor i Rose tajne agentki Paryż w ogniu! Katherine Woodfine Wydawnictwo Dwukropek
  • Taylor i Rose tajne agentki Szpiedzy w Petersburgu Katherine Woodfine Wydawnictwo Dwukropek

Niezwykła… Szkoła Magicznych Zwierząt

Cześć! Przepraszam za brak aktywności, ale przez ostatnie miesiące nie za bardzo miałam czas. Dziś czeka na was recenzja książki Szkoła Magicznych Zwierząt , Margit Auer. Książkę wydało Wydawnictwo Debit, od którego dostałam ją na Targach Książki Dziecięcej Przecinek i Kropka. DSC_4903-1

Ida z całej siły stara się polubić nowe miasto i szkołę. Już pierwszego dnia, trafia na wredną Helenę i jej czasami równie wredny gang. W klasie Idy uczy trochę szalona i tajemnicza nauczycielka panna Cornfield. Pewnego dnia do klasy przychodzi równie tajemniczy gość. A właściwie to pan Mortimer Morrison, właściciel sklepu z magicznymi zwierzętami! To jak? Kto dostanie swoje magiczne zwierzę? Kto go najbardziej potrzebuje? Ida? Benni? Jo? Anna-Lena? Przekonajcie się sami:)

DSC_4899-1DSC_4895-1Książka jest raczej komediowa i spokojna, więc jak ktoś szuka lekkiej lektury na upalne dni to myślę, że na tej nie zawiedzie. 😉 DSC_4910-1

Dotąd pojawiła się także druga część, Tajemnica szkolnego podwórka której recenzja za jakiś czas pojawi się na moim Instagramie:)

W przygotowaniu także trzeci tom serii W ciemnościach .DSC_4894-1DSC_4897-1Jestem w trakcie pisania kolejnego postu więc wypatrujcie!