Alchemia rzeczy... Przemiany, przeróbki, przetwory i opowieści o czasie własnoręcznie zaklinanym
czwartek, 30 sierpnia 2012
Odyseja ceramiczna cz.4 - angoba i cztery sposoby zdobienia gliny
środa, 29 sierpnia 2012
22. Sznurkowe opowieści - lasy deszczowe
Lasy deszczowe - mokre i mroczne. Wielopoziomowe i poplątane, gdzie słońce dociera wybiórczo, pazerne storczyki czepiają się cudzych pni, a Amazonki przedzierają się przez dolne piętro bujnej roślinności... Nic nie jest oczywiste, ani takie, jakim się wydaje na pierwszy rzut oka: tu szkiełka udają malachit a lniana przędza kolię czarnych pereł.
niedziela, 26 sierpnia 2012
21. Sznurkowe opowieści - wieczór nad jeziorem
I znowu muszę przyznać, że moje skojarzenia chadzają tajemnymi dla mnie ścieżkami. Bo niby jakim sposobem naszyjnik ten przywodzi mi na myśl letni wieczór nad jeziorem obrośniętym pałką wodną (Typha L.)???
piątek, 24 sierpnia 2012
20. Sznurkowe opowieści - nadzwyczajny len
Len zwyczajny (Linum usitatissimum L.) to roślina jednoroczna z rodziny lnowatych. Ma bardzo szerokie zastosowanie (jest rośliną leczniczą, włóknistą i oleistą) i wszystkie jej części są wykorzystywane: korzenie, łodygi i nasiona. Niezwyczajne użycie lnu - jako materiału do wyrobu biżuterii - sprawi mam nadzieję, że ten naszyjnik nie stanie się "odpadem poprodukcyjnym" i będzie nie tylko jednoroczną ozdobą, ale razem z kolczykami stanie się ponadsezonowym dodatkiem do stroju. W końcu i len i ceramika, to bardzo trwałe materiały.
środa, 22 sierpnia 2012
19. Sznurkowe opowieści - Krople czerwieni
Znowu odrobina recyklingu zakradła się do moich frywolitek - tym razem z pomocą koralików. Dostałam je od mamy męża, która zna moje upodobanie do wykorzystywania takich vintage'owych skarbów. Mam wrażenie, że te czerwone drobinki to szkło, bo wbrew barwie są chłodne w dotyku.
niedziela, 19 sierpnia 2012
18. Sznurkowe opowieści - Biała Masajka
Biała Masajka... Nie czytałam książki, ani nie oglądałam filmu o tym tytule, skojarzenie było jednak natychmiastowe i jakieś takie nieodwracalne. Cóż, tworzenie tego kompletu to nie była droga usłana różami - chyba, że krzewami dzikich kolczastych róż. Najpierw pomysł, potem próba rozrysowania, jak go wykonać, na koniec walka z małymi koralikami, które nie zawsze chciały dać się nanizać na lniany sznurek. A, zapomniałabym o walce teorii z praktyką, czyli ile koralików ma się znaleźć na każdym z czółenek i czy na pewno... Nieskromnie jednak przyznam, że efekt jest... niepowtarzalny ;)
środa, 15 sierpnia 2012
17. Sznurkowe opowieści - Biały filigran
Coraz częściej nachodzi mnie chęć łączenia grubego sznurka z cieńszym kordonkiem: przestała mi wystarczać jednolita frywolna kreska i chcę, żeby mój koronkowy rysunek był bardziej zróżnicowany. Mam wrażenie, że dzięki temu nawet praca utrzymana w jednej tonacji barwnej nie jest monotonna i trochę się różni od wczorajszego deszczu za oknem...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)