Europejscy przywódcy zaczną w końcu odpowiadać na obraźliwe słowa Trumpa? [OPINIA]
Odkąd w styczniu 2025 r. do Białego Domu wrócił Donald Trump, duża część europejskiej polityki zagranicznej sprowadza się do pytania: jak prowadzić dyplomację z kimś, kto nie szanuje żadnych dyplomatycznych reguł, kto posługuje się językiem, jakiego nie spotyka się w relacjach międzypaństwowych, kto regularnie obraża swoich sojuszników, a przy tym trzyma w ręku tak wiele mocnych kart, że nie można pozwolić sobie, by się na niego po prostu obrazić? - pyta w opinii dla Wirtualnej Polski Jakub Majmurek.