Dzisiejszy wpis powstał jako impuls na pewne zdanie które pojawiło się w komentarzach ;
"Ja idę na łatwiznę i zamawiam kanwy z nadrukiem. Wyszywam całą nitką to znaczy nie dzielę mulin na części "
oraz na częste pytania które pojawiają się na mojej poczcie. Pytacie jak wyszywać, jaki materiał, czy można na płótnie itp.
Postanowiłam choć część wątpliwości rozwikłać, zrobiłam parę zdjęć prac które powstały przy użyciu różnych materiałów i haftem krzyżykowym. Tłumacząc na sucho trudno niektóre rzeczy przełożyć na zrozumiały język.
Podaję więc przykłady w których pokazuję jak wygląda " krzyżyk" na poszczególnych materiałach.
Obrazek wyszyty wiele lat temu przez moją córcię kiedy miała parę latek, koniecznie chciała wyszywać tak jak mama, kupiłam jej więc zestaw z kanwą z nadrukiem, na jakość krzyżyków proszę nie patrzeć, to pierwsze dzieło, obecnie przepięknie wyszywa.
Nadrukowana kanwa moim zdaniem ma olbrzymie pola gdzie krzyżyk jest bardzo duży i trzeba wyszywać pełną muliną. Dla mnie to strata pieniędzy. Prawidłowo kanwa drukowana przeznaczona jest na haft gobelinowy i powinno wyszywać się wełną gobelinowa lub nićmi do tego produkowanymi, , nici te są grube.
To jest haft gobelinowy i tak powinny wyglądać obrazki na kanwie drukowanej. osobiście nie lubię tej kanwy, jest bardzo sztywna, druk jest czasami tak wydrukowany że nie wiadomo w którym miejscu postawić krzyżyk danym kolorem. Odpada, nie wyszywam na niej.
Kanwa polska, dostępna, tania, dla mnie badziewna. Duże krzyżyki na niej wychodzą, trzeba wyszywać co najmniej czterema pasmami muliny aby wypełnić pole. Dałabym jej nr 12. Na dodatek bez krochmalenia i to porządnego , ma wygląd szmaty do podłogi, przepraszam jak obraziłam kogokolwiek kto na niej wyszywa. Świetna do haftu gobelinowego , wełna ją usztywnia. Często ma skazy i to bardzo widoczne. Odpada, bardzo jej nie lubię, na pewno już na niej nigdy nie powyszywam.
To jest fragment kanwy ( aidy) malowanej z gotowych zestawów zagranicznych, tu aida nr 14-16, jak widać w tych zestawach część się wyszywa krzyżykami lub półkrzyżykami , pozostała część aidy tworzy tło które uzupełnia fragmenty obrazka, lub tworzy cieniowania, obrazek na tej kanwie tworzy trójwymiarowość. Można ją polubić, odchodzi wyszywanie tła. Cena zestawu jest dość wysoka na przeciętną kieszeń i ja wolę mieć co wyszywać skoro już płacę. Wyszyłam tylko jeden obrazek , więcej już nie chcę.

Obrazek wyszyty na kanwie (aidzie) nr 14 lub 16 firmy DMC (francuska firma) dwoma nitkami muliny, materiał specjalnie tkany, dostosowany do haftu krzyżykowego, krzyżyki wychodzą bardzo równiutkie, jednakowej wielkości. Wyszywa się przyjemnie, bez problemów nawet dla tych którzy noszą okulary na nosie. Gorzej z kasą, jest bardzo droga jak na przeciętną kieszeń. Wydaję majątek, bo od wielu lat wyszywam na kanwie francuskiej i kropka. W pasmanteriach dostępna, można kupić np. pół metra i na kilka obrazków wystarczy bądź na wiele mniejszych prac. 1m aidy kosztuje od 60 - 80 zł.
Pamiętacie mojego pawia? Wyszyty na kanwie (aidzie) nr 18 firmy DMC, to kanwa którą ubóstwiam, krzyżyk drobny, przy wypełnianiu wieloma kolorami obraz wychodzi bardzo plastyczny, trzeba bardzo blisko podejść aby dojrzeć że wyszywany a nie malowany, to lubię najbardziej. Obrazki są dużo mniejsze, do obrazów gabarytowo dużych jest idealna. Ale do innych prac również, uwielbiam na niej pracować. Stawiam na ten materiał.
Jest jeszcze taki materiał który zwany jest panamą, produkowany chyba w Czechach, dostępny czasami w naszych pasmanteriach, ja kupuję na Słowacji, materiał równo tkany. Jeżeli weźmiemy po dwie nitki osnowy krzyżyki wychodzą wielkości aidy nr 14 bardzo równe, idealny do haftu na obrusach. Stosunkowo niedrogi bo około 25 zł za metr, występuje w bardzo wielu kolorach. Bardzo go lubię choć na obrazki wolę aidę francuską.
Pokusiłam się i kilkakrotnie wyszywałam na panamie biorąc jedną nitkę osnowy, krzyżyki bardzo malutkie, nie bardzo równe a to zasługa tego że wtedy nitka często ucieka pod osnową, dla upartych jednak jest to wykonalne jak widać.
Jest wiele różnych płócien które mają równy splot, min.Lugana która wykorzystywana jest do haftu takiego jak Hardanger, jak widać na zdjęciu można też wykonać krzyżyki. Zależało mi na jak najdrobniejszych więc biorę po jednej nitce osnowy i wyszywam jedną nitką muliny, ale jest to trudne ze względów podobnych jak pisałam powyżej przy panamie. Wielkość krzyżyka chyba jak na aidzie nr 20-22.
Można wyszywać na płótnie, trzeba tylko sprawdzić czy nici tkane są w miarę równo. Obrus różany wyszyty na grubym lnie, liczę po dwie nitki osnowy.
Na płótnie krzyżyki wychodzą prawie równe, ale jest jedno ale.....................................
Przykładowy obrusik w owoce, gdybyśmy płótno podzielili tak jak aidę , pola nie miałyby kształtu kwadrata ale prostokąta. Wzór więc spłaszcza się lub wydłuża w zależności czy wyszywamy wzdłuż osnowy czy w poprzek, można się dopatrzeć na obrazku u góry i u dołu.
Mam nadzieję że niektóre sprawy wyjaśniłam, troszkę naświetliłam , że odpowiedziałam na pytania zamieszczane na mojej poczcie, przepraszam ale jestem bardzo zajętym człowiekiem i nie zawsze jestem w stanie wyczerpująco odpowiedzieć na wasze wątpliwości. Jeżeli ktoś ma jakieś jeszcze pytania chętnie odpowiem na blogu, może uda mi się coś jeszcze zilustrować w ramach wolnego czasu.
Oczywiście to co napisałam to są moje odczucia, doświadczenie wielu lat spędzania z igłą w ręku, można porównać , wybrać to co jest dla każdego dobre, nic nie narzucam.

Mam wiele próśb o przysłanie wzorów, muszę wyjaśnić, że zajmuje mi to wiele czasu, przesłanie załączników, przeszukanie wielu płytek z wzorami , nieopisanymi , nie pamiętam co na danej płytce się znajduje , a na dodatek dużo pracuję zawodowo . Płytki przeszukuję przy okazji, nie mniej jednak postaram się sukcesywnie przesłać niektóre wzory, proszę o cierpliwość. Proszę też nie męczyć mnie o wzór pawia gdy się jest niewprawionym w haftach , jest to wzór tylko dla wytrwałych i z pewnym doświadczeniem w haftowaniu, wzór miejscami jest mało czytelny, trzeba umieć sobie wstawić kolory , ja sobie poradziłam, dla początkujących raczej nie, szkoda mi więc czasu na przesyłanie go w takiej sytuacji gdy wiem że nie zostanie wykorzystany. Jak dotąd nie słyszałam aby ktoś go wyszywał choć kilkanaście osób taki wzór otrzymało.
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za tak liczne komentarze.