Address
:
[go:
up one dir
,
main page
]
Include Form
Remove Scripts
Accept Cookies
Show Images
Show Referer
Rotate13
Base64
Strip Meta
Strip Title
Session Cookies
piątek, 28 stycznia 2011
Markiza
Muszę przyznać, że ten tydzień był dosyć pracowity
pod względem moich twórczych dokonań.
Jako podsumowanie przedstawiam
wisior stylizowany na rokoko.
Trzy wieczory szycia.
Życzę Wam słonecznego weekendu:)
czwartek, 27 stycznia 2011
Kwiaty z tkaniny
Dzisiaj z trochę innej beczki.
Kilka broszek w różnych ujęciach.
To moje pierwsze tego typu wytwory,
dodam jeszcze, że praca przy ich tworzeniu bardzo wciąga:)
Dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze.
Życzę miłego dnia:)
środa, 26 stycznia 2011
Łza Quetzalcoatla
Jego kształt kojarzy mi się z rysunkami Azteków - stąd ta nazwa.
Nowy sutaszowy wisior w kolorach zieleni i żółci.
wtorek, 25 stycznia 2011
Kolorowy zawrót głowy
W kontraście do pogody za oknem,
bieli , czeni i wszystkich odcieni styczniowych szarości
namalowałam farbami akrylowymi na płótnie:
Dziękuję Wam za odwiedziny i w dalszym ciągu zapraszam
do zapisywania się na
różowe słodkości
(post poniżej).
piątek, 14 stycznia 2011
Różowe, cukierkowe czekają...
...na właścicielkę.
Zapraszam do zabawy!
Do wygrania kolczyki z taśm sutasz i koralików,
bigle antyalergiczne (bez niklu),
całość
w słodkich różowo - białych kolorach.
Przypomnę zasady:
- zostaw komentarz pod tą notką
- jeśli masz swojego bloga – umieść na nim informację
o zabawie u mnie wraz z aktywnym linkiem do mojego posta.
Zabawa trwa do 28 lutego,
losowanie 1 marca.
czwartek, 13 stycznia 2011
Kolorowo
Ostatnio narzekałam na mały wybór kolorów sutaszowych tasiemek.
Niedawno znalazłam sklep internetowy z całą paletą barw tychże:),
i proszę - zamówiona przesyłka dotarła pod mój adres.
Tasiemki poszły w ruch i powstała
broszka - kwiat w radosnych kolorach.
Na resztę tygodnia życzę Wszystkim tak kolorowego humoru :)
poniedziałek, 10 stycznia 2011
W złotym boa
Na fotografii tego nie widać, ale boa na szyi
madame jest kolorze złotym.
Moja nowa praca, akryl na płótnie.
To miała być twarz kobiety z charakterem,
czy rzeczywiście tak wyszło...?
wtorek, 4 stycznia 2011
Wisior Marrakesz...
tak go nazwałam bo jego kolorystyka kojarzy mi się z barwami Maroka,
chociaż nigdy tam nie byłam, ale niewykluczone że kiedyś się wybiorę.
Czym byłoby życie bez wiary, że marzenia się spełniają.
W tym Nowym Roku życzę Wam wiary
w spełnianie marzeń :)
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)