[go: up one dir, main page]

czwartek, 1 stycznia 2026

Terapeutyczne układanie bukietów – przyjemność tworzenia w Ogrodzie kwiatowym.

 

Od kilku lat prowadzę małą farmę kwiatową.

Mieliśmy w tym czasie różne perturbacje - przez 3 lata uczyłam na kursach kwalifikacyjnych w CKU Wyszków, jako nauczyciel specjalista. Kurs OGR z elementami florystyki. Bardzo lubiłam tą pracę i dzięki niej sama musiałam bardzo dużo się nauczyć. 

Ten czas naprowadził mnie na nowy kierunek w jakim chcę prowadzić naszą farmę. 

Początkowo nasza działalność obejmowała sprzedaż kwiatów ciętych jednak ostatnie lata sprawiły, że postanowiliśmy zmienić trochę kierunek działalności.

Chcemy część uprawy przekształcić w  Ogród terapeutyczny z rekreacją. 

Jesteśmy w tracie zmiany lokalizacji i tworzenia projektu. 

Tworzenie bukietów towarzyszyło mi od początku tej działalności i wiem jaka radość daje układanie kwiatów - ale takie naturalne,  dla przyjemności - nie w ramach zawodów....Dlatego zleży mi na tym aby zarażać tą rekreacją innych. Może być to forma wspaniałego hobby i forma sztuki dostępna dla każdego - takie bukiety są najpiękniejsze z kwiatów naturalnych i łąkowych - ponieważ automatycznie ich widok przywodzi nam na myśl krajobrazy przyrody łąk, pół i ogrodów wiejskich - za którymi tęsknimy. Kwiaty ze szklarni z mono upraw kulturowych - niestety tego nie mają - kojarzą się z formalnymi sytuacjami z perfekcją która kojarzy się z ocenianiem i sztywnymi zasadami. Od tego uciekamy podświadomie. 




To dlatego kochamy bukiety naturalistyczne - takie bukiety też jest dużo łatwiej ułożyć - nie ma tam potrzeby idealnych proporcji - kwiaty praktycznie same układają się w wazonie względem swoich kształtów. To naprawdę łatwe. 

 Obcowanie z kwiatami daje niesamowity rodzaj przyjemności i spokoju który naprawdę wprowadza w stan skupienia i relaksu na tym co tu i teraz. 

Układanie bukietów często kojarzy się z florystyką: zasadami, proporcjami, kompozycją i oceną efektu końcowego. Tymczasem w swojej najbardziej podstawowej formie tworzenie bukietu może być prostym, terapeutycznym działaniem, dostępnym dla każdego – bez talentu, doświadczenia i ambicji artystycznych.

Nie tworzymy bukietów po to, żeby zachwycały.
Tworzymy je po to, żeby poczuć się dobrze.

Ręce pracują, głowa odpoczywa

Jednym z najważniejszych elementów terapeutycznego układania bukietów jest praca rękami. Dotykanie łodyg, liści i kwiatów angażuje zmysły i przenosi uwagę z myśli na ciało. To bardzo prosta forma uważności.

Nie trzeba niczego analizować.
Wystarczy wybierać, układać, poprawiać.

Ten proces naturalnie uspokaja, porządkuje myśli i obniża napięcie. Dla wielu osób to pierwszy moment w ciągu dnia, w którym nie muszą niczego udowadniać ani planować.


Bez zasad, bez oceny

W terapeutycznym układaniu bukietów nie ma poprawnych rozwiązań.
Bukiet może być niesymetryczny, zbyt luźny, zbyt dziki albo zupełnie prosty. Jego wartość nie polega na zgodności z zasadami, ale na tym, jak czujemy się w trakcie tworzenia.

Brak oceny jest kluczowy.
To właśnie on pozwala poczuć swobodę i wrócić do przyjemności tworzenia.

Dlaczego to działa?

Tworzenie bukietów:

  • skupia uwagę na jednej czynności,

  • daje natychmiastowy, widoczny efekt,

  • buduje poczucie sprawczości,

  • uspokaja układ nerwowy.

Każdy bukiet, nawet najprostszy, jest domknięciem procesu: coś zostało stworzone od początku do końca. To drobne doświadczenie skuteczności ma ogromne znaczenie, szczególnie w momentach zmęczenia, przeciążenia czy zagubienia.



Kwiaty inne niż w kwiaciarni

Bukiety terapeutyczne bardzo często powstają z roślin, których nie spotyka się w klasycznych kwiaciarniach: kwiatów ogrodowych, bylin, traw, gałązek, ziół. Są sezonowe, zmienne i niedoskonałe.

Właśnie dlatego są tak prawdziwe.
Nie udają trwałości ani perfekcji.

Ich kruchość przypomina, że piękno może być chwilowe i że nie musi trwać długo, żeby miało znaczenie.

Bukiet jako relacja, nie produkt

W tym podejściu bukiet nie jest produktem do sprzedaży ani dekoracją do oceny. Jest zapisem chwili, nastroju i relacji z roślinami. Może stać w domu kilka dni, a potem zniknąć – bez żalu.

Liczy się proces, nie efekt końcowy.

Dla kogo jest terapeutyczne układanie bukietów?

Dla każdego, kto:

  • czuje się przebodźcowany,

  • potrzebuje chwili ciszy,

  • chce wrócić do prostych czynności,

  • szuka kontaktu z naturą bez zobowiązań.

Nie trzeba być florystą.
Nie trzeba mieć talentu.
Wystarczy chęć bycia przez chwilę tu i teraz.

Bukiety jako część ogrodu terapeutycznego

Układanie bukietów naturalnie wpisuje się w ideę ogrodu terapeutycznego. To kolejny sposób na kontakt z roślinami, który nie wymaga dużej przestrzeni ani zaawansowanej wiedzy.

Czasem wystarczy:

  • kilka kwiatów z ogrodu,

  • sekator,

  • wazon,

  • chwila spokoju.

Bukiety nie muszą być idealne. Wystarczy, że pomagają nam poczuć się lepiej.

 Układanie bukietów jest naturalnym przedłużeniem pracy w ogrodzie.

To moment, w którym rośliny przestają być „zadaniem”, a stają się relacją.

W moim ogrodzie kwiaty rosną nie po to, by były idealne, ale po to, by można było ich dotknąć, powąchać i zabrać na chwilę do domu – w formie bukietu, który nie musi niczego udowadniać.

Jeśli chcesz:

  • doświadczyć pracy z kwiatami w spokojnym tempie,

  • zabrać ze sobą bukiet ułożony własnymi rękami,

  • poczuć, że proste czynności mają sens

→ zapraszam do mojego ogrodu.

Spotkania będą odbywać się w sezonie , czerwiec - październik. 

@nadbugiemkwiatki 

https://www.instagram.com/nadbugiemkwiatki/





 

piątek, 10 kwietnia 2020

Dobrego weekendu.




Wśród tych ograniczeń i absurdów, które nas dotykają w tym ciężkim czasie,
życzę każdemu Dobrego weekendu i Błogosławionych Świąt -
odnajdzccie w ten czas to co 
NAJWAŻNIEJSZE
 w samym sobie i w drugim człowieku.....







A. 


święta Wielkanoc, dekoracje wielkanocne, pisanki, jajka, gipsówka, kawa

środa, 8 kwietnia 2020

NA SŁODKO - CIASTECZKA Z MASŁA ORZECHOWEGO






Czasem warto wyjść na słonko - obejrzeć dobrą komedię, poczytać i zjeść małe co nieco i popić dobrą kawą.

Takie ciasteczka mieliśmy na weekend. 


Piotr Glass /  DEKALOG. 

Przepis od kwestia smaku: SKŁADNIKI
  • 100 g masła
  • 120 g masła orzechowego
  • 150 g cukru trzcinowego
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu wanilinowego lub 1 łyżka cukru wanilinowego
  • 170 g mąki
  • 2/3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • mała szczypta soli morskiej
  • 50 g kropelek czekoladowych lub pokrojonej czekolady

  • Masło, masło orzechowe i jajko ocieplić w temperaturze pokojowej. Dużą blachę (np. z wyposażenia piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 175 stopni C.
  • Do miski włożyć miękkie masło, masło orzechowe i cukier trzcinowy. Ubijać przez ok. 5 minut aż masa będzie jaśniejsza i bardziej puszysta. Dodać jajko, wanilię i ubijać jeszcze przez ok. 3 minuty.
  • W oddzielnej misce wymieszać mąkę pszenną z sodą, proszkiem do pieczenia i solą. Mieszankę wsypać do ubitej masy i wymieszać łyżką lub krótko zmiksować na jednolitą masę. Dodać kropelki czekolady i delikatnie wymieszać.
  • Wykładać na blaszkę z zachowaniem odstępów. Można wykładać masę za pomocą łyżki do lodów (1 łyżka) lub zwykłą łyżką stołową (2 łyżki), bez uklepywania masy, na blaszce masa ma mieć kształt półkuli lub kapelusza grzyba, podczas pieczenia rozejdzie się na boki.
  • Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez ok. 15 minut, aż na obrzeżach i na wierzchu ciasteczka będą już wypieczone, ale w środku będą jeszcze delikatnie miękkie. Dopiero po ostudzeniu bardziej stwardnieją i zastygną.

Przepis oryginalny z Kwestii Smaku 
 : https://www.kwestiasmaku.com/przepis/ciasteczka-z-maslem-orzechowym-i-kawalkami-czekolady





Tu z resztkami biszkoptu - który robię bardzo często dla dzieci:

SKŁADNIKI

  • 4 jajka
  • pól szklanki cukru 
  • szklanka  mąki z łyżką kakao.
  • 2/3 łyżeczki sody oczyszczonej

Miksuję jaja na puszystą pianę - dodaję cukier - na końcu mąka z kakao i do pieca na 45 min. 

Nie przepadam za staniem w kuchni - ale te przepisy są mega szybkie. 

A teraz nastawiłam zakwas na chlebek.........


poniedziałek, 30 marca 2020

PONIEDZIAŁEK - NOWY PROJEKT - LISTONOSZKA



PONIEDZIAŁEK - NOWY PROJEKT - LISTONOSZKA 

Dzień dobry poniedziałkowo.

Sytuacja w której się znaleźliśmy jest trudna . Na około jest dziwnie. Każdy poddenerwowany...

Trochę mnie to przybija ale skoro nie mam wpływu na świat, 
to pozostaje zajmować się pracą i dziećmi jak co dzień.

A dziś -
uwaga, uwaga - sama ledwo się zorientowałam ! ostatni gwizdek na wsianie zielonego groszku.
A dobrze wiadomo, że wiosna i lato  bez zielonego  nie smakują tak samo......
Do kompletu od razu mam pomidorki koktajlowe - które są samoobsługowe a rosną jak szalone, bazylię a w weekend pewnie już zasiejemy malwy, ostróżki i inne bez których nie wyobrażam sobie ogrodu.
Dlatego naszykowałam doniczki i ziemię - i po pracy zajmiemy się tymi malusimi gwiazdami lata. 


A dziś z okazji poniedziałku do sklepu wpada -LISTONOSZKA w 3 rozmiarach .


Zapraszam Was do SKLEPu: 


wykrój na listonoszkę - wykrój listonoszka - jak uszyć listonoszkę 









Trzymajcie się zdrowo ! 
A.