Bali.
To jedna z wysp Indonezji.
Wyspa rajska.
I nasze ukochane miejsce w Azji.
(cóż, z żalem muszę stwierdzić, że przebiło nawet moją ukochaną do tej pory Kambodżę ...)
Te widoki.
Ten spokój.
To jedzenie.
Świątynie.
Ludzie.
Kwiaty. Wszędzie kwiaty!
Tarasy ryżowe.
Wulkany.
To wszystko sprawia, że na Bali chce się wrócić, jak najszybciej.
Szczególnie na północ wyspy.
Gdzie brak turystów i całego tego turystycznego szaleństwa.
Im dalej na południe, tym bardziej gwarno.
Hotelowo.
Mamy sporo znajomych, którzy spędzili czas na południu i wrócili bardzo niezadowoleni.
Także Kochani, jeśli na Bali, to tylko na północ, a na pewno nie będziecie żałować!
My marzymy o powrocie!