[go: up one dir, main page]

niedziela, 30 września 2012

W rytmie reggae

za przyczyną dwóch niezwykłych, fantastycznych osóbek odreagowałam dziś/ wczoraj mediowo. Pierwsza sprawiła,że na nowo odkryłam swoją miłość do reggae i wpadłam weń na całego ostatnimi czasy i chłonę i odreagowuję i żyję w jego rytmie. Druga wczoraj tak mnie zainspirowała mediowo, ogólnie w ogóle zainspirowała, bo to taka inspirująca kobieta jest :) -Zojka... Ty wiesz, że Cię uwielbiam!!! a to że mogłam dotknąć, pomacać Twoje journale  ... ach, och, ech wciąż mi ręce drżą i serce...( P.S Dziękuję bardzo za stempelek, pająki, klatki i trybiki :*)Wiadomo więc ,że po takich przeżyciach... ani nie mogłam się skupić nad wypisywaniem czegokolwiek, ani zasnąć spokojnie :) tylko wzięłam papier, tusze,mgiełki, pasty, media wszelakie co tylko miałam,a wydrukowawszy tekst jednej z cudownych piosenek polskiego reggae: Ludzie mili- Matce Teresie z Gardzina spróbowałam go oprawić w mini albumik, a że to takie motto życiowe tej co we mnie reanimowała zmysły reggae to z przesłaniem dla niej- oto efekt taki tam:














Muzyczny albumik reggae zgłaszam na wyzwanie #10 w craft4You, bo się muzycznie w nie wpisuje :)
A teraz wracam do pracy, bo noc krótka, usilnie walcząc z strasznym bólem zatok :(
Pozdrawiam Was ciepło, którzy tu -mimo ostatniej posuchy postowej -zaglądacie!
Edi-th


środa, 26 września 2012

Monochromatycznie

i wyzwanie z Novinką w Kreatywnym Polu - zapraszam serdecznie! 

Jestem spóźniona, wciąż spóźniona, spóźniona... Tyle chcę zrobić, a czas mnie niemiłosiernie ogranicza- potrzebuje jakąś skuteczną pompkę, by go dopompować.... potrzeba mi czasu, dużo więcej czasu...

Moja kartelucha na Novinkowe wyzwanie, męska i w brązach ...-no to chyba oczywiste :)





Kartka według mapki Mojo Monday 260
-cenna pomoc w zabieganiu :)


Przepraszam,że ostatnio Was nie odwiedzam, ale... żyję poza czasem albo w jakimś czasowym trójkącie bermudzkim w którym dni mi znikają i godziny.. i wciąż mi ich brakuje, brakuje , brakuje...

Pozdrawiam ciepło, dziękuję za Waszą obecność!
Edi-th



piątek, 21 września 2012

Stworzyć miejsce na urodzinowy prezent

- postawiłam sobie zadanie w ramach wyzwania HopmArtu- ozdobne pudełko na prezent ( na które je zgłaszam) i  naszego urodzinowego DecoKreacyjnego wyzwania . Opakowanie prezentowe przecież też jest ważne, moje to... imitacja ganku stworzona na bazie tektury modelarskiej, pudełek od zapałek, które stanowią schody, easel card to drzwi, znów nieco mixedmediowo i oczywiście w moich ulubionych kolorach ciepłego brązu i sepii :) 


Drzwi, oczywiście numer stanowi wiek , a symbol drzwi przejście czasu :)




 wejście na ganek, stnaowią schody, a w nich ukryte miejsce na drobiazgi :)

easel card z miejscem na życzenia

i miejsce na prezent właściwy :)



 kwiatki dziergałam sama, co widać wrrr  :/


tablica informująca , zamiast ulicy data urodzin


Znów zarzuciłam zdjęciami, przepraszam za zanudzanie, mam nadzieję,że mi wybaczycie. Zapraszam do specjalnego urodzinowego wyzwania w DecoKreacjach :) 
Ostatnio mam spóźnienia, wiem, powoli zaczynam to wszystko ogarniać, powrót do pracy okazuje się trudny, gdy trzeba zgrać cztery grafiki, poszukać kogoś, kto zechce zaopiekować się młodszym dzieckiem, a poza tym być wszędzie i ze wszystkim na bieżąco, dyspozycyjnym, szczególnie w pracy, bo powrót po "przerwie" niesie ze sobą nie lada stres. Dziś jednak przyszedł ten dzień, kiedy znów "to" poczułam silnie i wyraźnie,że pomijając wszystko: papierologię, dzisiejsze dzieci, rodziców, to, że czasem jest naprawdę trudno, to nie umiałabym żyć bez szkoły, bez uczenia, ja kocham pracę z dziećmi :). Ponad 15 lat temu, kiedy stanęłam pierwszy raz na szkolnym korytarzu z dziennikiem w ręku poczułam się jak ryba w wodzie, to było przedziwne i niesamowite uczucie takiego spełnienia...i to uczucie mi towarzyszy, czasem przygaśnie zmęczeniem, ale dziś znów przekonałam się, że to jest we mnie bardzo mocno- powołanie? czy wariactwo? każdy nazwie to inaczej. Tylko może przedmiot nauczania wymieniłabym na plastykę, technikę, by połączyć pasję uczenia i tworzenia,  by dzielić się na każdym kroku tym co kocham najbardziej- takie 2 w 1 :) Niestety póki co muszę tę kwestie rozdzielać...Na szczęście dostałam pozwolenie na prowadzenie moich ukochanych zajęć plastycznych więc wkrótce nastąpi reaktywacja Cudaczkowego Atelier -hura! , poza tym przypadnie mi w udziale prowadzenie kroniki... uwielbiam, choć mam stres, czy podołam i spełnię oczekiwania. Ogólnie dużo się dzieje w ostatnich tygodniach, czas przyśpieszył, doba stała się jeszcze krótsza, wierzę jednak,że wszystko sobie ułożę tak, by zadowolić wszystkich i ze wszystkim mieścić się w czasie. 
A personalnie odnawiam stare znajomości (- po połączeniu szkół wróciłam do tej w której pracowałam przed dziesięcioma laty, o takie cuda się zdarzają, człowiek nie wraca do zakładu pracy, a zakład pracy przychodzi do niego, a że mam z nim same miłe wspomnienia to przeżywam to połączenie pewnie trochę inaczej niż inni), poznaję nowych fantastycznych ludzi z pasją uczenia i.. ogarniam, ogarniam, ogarniam...przynajmniej staram się bardzo :) 
Tyle u mnie, byście wiedzieli że żyję choć na blogu ucichło.
Teraz weekend, leczę gardło, dziś już całkiem zaniemówiłam, to taka moja nauczycielska przypadłość, połowa września, nie mówię. 
Pozdrawiam ciepło i dziękuję,że jeszcze o mnie nie zapomnieliście
Edi-th

W dniu Ślubu

z odrobiną mięty... Nadrabiając zaległości ciepło pozdrawiam :)



środa, 12 września 2012

Agatka

 a właściwie Agatce i jej rodzicom z gratulacjami nowonarodzonego szczęścia. Exploding box, podobny do prezentowanego nie tak dawno. Miał być właśnie taki różowy i dziewczęcy. Mam nadzieję,że sprostałam :)








Miejsce na życzenia skrywa Myszka Mini :)

Pozdrawiam ciepło! Dziękuję,że jesteście tu ze mną :)
Edi-th