[go: up one dir, main page]

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pokój chłopca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pokój chłopca. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 stycznia 2017

Łapacz snów dla Mikołaja

No i stało się... popełniłam kolejny łapacz snów, tym razem dla syneczka. Pierwszy jest tutaj: ŁAPACZ SNÓW DLA MAI. A tak się jeszcze niedawno zarzekałam, że nie chcę, po co to komu, łapacz owszem, ale kurzu... 


Muszę jednak stwierdzić, że mają w sobie COŚ i są naprawdę piękną dekoracją, a jak już wykonaną własnoręcznie, to ho ho! Zrobiłam Mai, to i Miki zechciał... No i jak ja mogłam mu odmówić? Przecież musi być sprawiedliwie, prawda?


Od razu wiedziałam, że musi być bardziej męski :) I dopasowany do pokoju syneczka. POKÓJ MIKOŁAJA jest utrzymany w kolorach białym, szarym, czarnym i żółtym. Te kolory chciałam echem, troszkę przytłumionym, odbić w łapaczu snów. Zatem jest tu żółty, szary i biały, na tasiemkach oraz szary i biały na piórkach. Ponadto doszedł kolor beżowy, w postaci sznurka, którym opleciona jest obręcz, oraz granatowy - w takim kolorze są koraliki na pajęczynce. Szare tasiemki wpadają lekko w niebieski, zatem wszystko gra :)





Wykonanie opisałam przy okazji pokazywania łapacza dla Mai, ale powtórzę tutaj także. Gotowi???

MATERIAŁY

- obręcz (u mnie metalowa z pasmanterii, około 10 zł, średnica ok. 22cm)
- sznurek pakowy
- koraliki - tym razem plastikowe z zestawu do biżuterii dla dzieci, w kolorze żółtym i granatowym
- mulina beżowa do wyplecenia środka
- piórka w różnych rozmiarach - zbierane na spacerach
- tasiemki kolorowe
- klej magic

WYKONANIE

1. OBRĘCZ. Na końcu sznurka robimy pętelkę. Smarujemy obręcz klejem magic (nie całość, po kawałku) i oplatamy ściśle sznurkiem, dociskając co parę centymetrów. Nie należy się przejmować wychodzącym klejem, ponieważ jak wyschnie, nie będzie go widać - na tym polega jego magiczność :) Czekamy aż wyschnie.

2. PAJĘCZYNKA. Ja do tego celu wykorzystałam beżową mulinę. W SIECI jest mnóstwo schematów jak to zrobić. Uwaga: jeśli chcemy wykorzystać koraliki (co nie jest obowiązkowe), to należy je nawlec najpierw na koniec nici na motku, w ten sposób nie musimy odcinać kawałka nici - ja na przykład nie miałam pojęcia, ile mi będzie potrzebne. 

3. PIÓRKA. Odcinamy dość długi kawałek sznurka,składamy na pół, robimy pętelkę i przeplatamy oba końce przez obręcz. Koniec pióra smarujemy klejem i owijamy jednym końcem sznurka, potem ew. docinamy drugi koniec sznurka do pożądanej długości (fajnie wygląda, jak jest nieco krótszy) i owijamy koniec kolejnego piórka. Można dokleić małe piórka u góry. Robimy tak pośrodku i po bokach, czyli w sumie trzy razy.

4. TASIEMKI. Wybrane kolory zawiązujemy pomiędzy piórkami, docinamy do pożądanej długości. 
 


Nie jest to trudne w wykonaniu, ale wymaga na pewno odrobinę cierpliwości. Najlepiej najpierw opleść sznurkiem obręcz, a kolejnego dnia zrobić resztę. Bardzo miłe, relaksujące zajęcie :)

Macie łapacze snów? Lubicie? Macie w domu? Mnie, jak wiecie, mocno się odmieniło :)

Uściski!

Magda

poniedziałek, 8 lutego 2016

Pokój Mikołaja - wreszcie gotowy!

Ten pokój "robił się" od roku! Już wtedy gromadziłam elementy wystroju, takie jak półko-domek czy worek na zabawki w czarno-białe paski. Moodboard (KLIK) umieściłam na blogu w lutym ubiegłego roku, to nie do wiary! Potem był jeszcze PROJEKT (KLIK), który uległ nieco modyfikacji (choć niewielkiej) oraz stan przejściowy (KLIK), który się dobrze całkiem miał przez parę miesięcy.

Zmianie uległa przede wszystkim kolorystyka ścian. Zostałam wierna czarno-żółto-białej wizji, ale z mniejszą ilością żółtego na ścianach, do tego doszedł szary. Myślę, że to była dobra decyzja. W tzw. międzyczasie zakochałam się w brzozach i postanowiłam połączyć tę miłość z realizowanym projektem oraz kolorem żółtym. Ja jestem zachwycona tą tapetą.










Rozkład funkcjonalny się nie zmienił wcale w stosunku do projektu i bardzo się sprawdza. Pokoik ma zaledwie 9 metrów kwadratowych, a mieści wszystko, co Mikołajowi potrzeba, a nawet to, czego mu nie potrzeba! :) 

Ponadto układ ten jest przyszłościowy! W miejsce stoliczka z krzesełkami będzie można swobodnie wstawić biureczko, gdy już mieszkaniec pokoju pójdzie do szkoły.

Hitem jest oczywiście farba tablicowa, moje osobiste marzenie spełniane przy pomocy dziecka :) Na szczęście Mikiemu i Mai też się bardzo podoba. Zmiana dekoracji jest prosta, przyjemna i może być realizowana w zasadzie co dzień! Był już zimowy pejzażyk:



Klimaty rycerskie...:





...oraz kosmiczne. Tu moja parka przy pracy. Zdjęcie z telefonu, więc nieco gorszej jakości.





Najważniejsze, że Mikołaj jest zadowolony, bo że ja - to sprawa drugorzędna :)

Uściski! I serdecznie dziękuję za wizytę. Bardzo mi miło, że tu zaglądacie, to wiele dla mnie znaczy.
Magda

Meble - IKEA
Tapeta i plakat z liskiem - REDRO
półka-domek - Madam Stoltz
dywanik - HM Home


środa, 2 grudnia 2015

Tym razem o naklejkach na ścianę


 Nie będę ukrywać, że naklejki na ścianę kojarzyły mi się równie źle, a może nawet gorzej niż fototapety. Kicz, sztampa, przewidywalność. Ogólnie wielkie ble. Ale ponoć tylko krowa nie zmienia zdania... Ponieważ długo nie mogłam się zdecydować, co będzie w pokoju Mikołaja, spędziłam mnóstwo czasu w necie w poszukiwaniu inspiracji. Tym razem natknęłam się na Myloview, kolejną istną skarbnicę inspiracji i pięknych wnętrz. I stwierdzam, że naklejki to także doskonały pomysł. Tańsze niż fototapeta, bo zwykle mniejsze. Ich zerwanie w przypadku opatrzenia się jest mniejszym problemem niż np. przemalowanie lub zdzieranie tapety. Mnogość wzorów przyprawia o zawrót głowy (coś o tym wiem, aż nadto dobrze).

Patrzcie, jakie cudne aranżacje. Jak jedna naklejka "robi" całe pomieszczenie. Niesamowite. Na pierwszy ogień znowu pokoje dziecięce (no co ja mogę). Tę poniżej już pokazywałam, ale jest tak piękna, że nie mogę się powstrzymać, aby jej nie pokazać jeszcze raz. Pokój małej baleriny. Z różowymi akcentami, ale nie przesłodzony. Cudo.


Przesympatyczne kocie mordki-emotikony.

  




A tu raczej pokój starszaka, w stylu industrialnym. Czad! I ta żółta metalowa szafa, miodzio...!




W takim nagromadzeniu przepięknych inspiracji naprawdę trudno jest się na cokolwiek zdecydować. Musicie jednak przyznać, że naklejki to pomysł zdecydowanie warty rozważenia.

Ale wyznam Wam po cichutku, że dokonałam wyboru, jeśli chodzi o pokój Mikołaja... I nawet powiem, że jutro zaczyna się remont! Zdradzę tylko, że zachowam podstawę oryginalnego planu, to jest czarną farbę tablicową, biały i żółty + białe meble. Nie omieszkam pokazać rezultatu!!!

Uściski,
Magda

Post powstał we współpracy z firmą Myloview, za zgodą której zamieściłam wszystkie powyższe zdjęcia.  

środa, 21 października 2015

Fototapeta w pokoju dziecięcym

Część z Was pewnie dobrze wie, że przymierzam się do remontu w pokoju Mikołaja. Pisałam o tym TU, TUTAJ i jeszcze TU. Farba tablicowa, biało i żółto - to tak w skrócie. Ale wiecie co? Pomysł zaczyna mi się rozmywać, bo natrafiłam na przepiękne fototapety REDRO... i już sama nie wiem co mam robić. Tak mi się spodobały, że rozważam kompletną zmianę koncepcji na ścianach. Sami zresztą spójrzcie...

Jedna z moich faworytek, ośnieżone góry. Pasuje i do dziewczynki, i do chłopca.


Mocno się zastanawiam nad tą tapetą do pokoju Mikiego. Jak każdy chłopiec lubi pirackie klimaty... I do tego mogłabym kawałek jakiejś ściany jednak pomalować farbą tablicową. Co myślicie?


Ta też mi się podoba, ale nie tak bardzo jak piracka. 


Czyż ten zamek nie jest cudowny??? Chyba muszę zrobić także remont w pokoju Mai, już dawno nie malowane...


Poniżej moja faworytka do pokoju Mai. Widok jak z marzenia sennego...


Japonizujący, delikatny wzór. Cudo.


Tę widzę w pokoju nieco starszej dziewczynki.


No nie mogę, co jedna, to ładniejsza... Te liski też chętnie przytulę.


Ta moim zdaniem pasuje i do chłopca, i do dziewczynki, choć poniższa aranżacja przewiduje dziewczynkę. 


Neutralna. Śliczna.


Dla starszego chłopca, fana narciarstwa...


... a ta dla małej baleriny. 


Obie poniższe także rozważam w pokoju Mikołaja, ale wtedy z farby tablicowej nici... Przecież nie dam dwóch czarnych ścian w małym pokoju. Sama nie wiem, co robić.



Edukacyjnie. Też fajnie. 


Uniwersalne geometryczne zwierzęta. Oba mi się spodobały, lalalala....



To, co tu pokazuję, to zaledwie ułamek tapet/naklejek proponowanych przez REDRO. Jest ich całe mnóstwo! Na szczęście są pogrupowane według przeznaczenia, można tez szukać według słów-kluczy. 

Przyznam się szczerze, że kiedyś na hasło fiototapeta dostawałam gęsiej skórki. To było SAMO ZUO! Ale teraz zmieniam zdanie. Dzisiejsze nie mają wiele wspólnego z lanszaftami z PRL-u. Oczywiście jak się człowiek uprze, to i jelenia na rykowisku znajdzie, klient nasz pan... Ale można znaleźć mnóstwo przepięknych wzorów, nie tylko do pokoju dziecięcego. Myślę, że to może być megaspektakularny efekt niezbyt dużym kosztem. 

A jeśli chodzi o dzieci, to pozwolę sobie dokonać wyboru za nich, póki jeszcze mogę. Dam im wybór, a jakże, na zasadzie "Chcesz ciasteczko czy jogurcik?", czyli mocno zawężając repertuar :) Ale tak, żeby myśleli,  że sami  go dokonali, a jakże! Co ważne, wyczytałam, że tapety REDRO drukowane są na ekologicznych i nietoksycznych materiałach, przy użyciu bezwonnego druku lateksowego, zachowując świetną jakość druku i trwałość. Będzie można dziecko przeprowadzić szybko do pokoju po zmianach. Ja ostatnio mam mega wyczulony nos na wszelkie smrody... Więc mam nadzieję, że będą mi oszczędzone. Jeszcze nie wiem, na jakim podkładzie będzie tapeta Mikołaja - do wyboru są lateksowy, winylowy i samoprzylepny. Może ktoś ma jakieś doświadczenie z fototapetami i się nim podzieli w komentarzu? Bardzo chętnie się dowiem!!! Ale co ja tu dzielę skórę na niedźwiedziu - nie mogę się zdecydować na wzór, a już myślę o materiale :)

I bądź tu człowieku mądry... 

Magda

PS. Dziękuję za wizytę i ślę serdeczne uściski dla nowych "podglądaczy"! 

Post powstał we współpracy z firmą Redro, za zgodą której zamieściłam wszystkie powyższe zdjęcia.  
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...