Pogoda zupełnie nie zimowa. Dziś znowu udało się jechać z Fiodorem do lasu! Ledwie powłóczy łapkami po mieszkaniu, w lesie jak nowy. Czasem się przewróci, czasem trzeba mu pomóc wydostać się z chaszczy, ale cieszy się i wędruje całe kilometry. Ostatnio z gps pomiarkowałem, że szedł prawie 7 kilometrów !! Nieźle jak na 13latka.


Dobrze i niedobrze, że można go dopędzić. Nie słyszy już albo nie chce kiedy się go woła 😉
